Mogę napisać, że otrzymałem pewnego rodzaju kredyt w PKO. Nie, nie byłem wypełniać żadnego wniosku, żeby dostać kredyt hipoteczny czy gotówkowy. Nic z tych rzeczy.
PKO, a dokładniej FPKOM09 uratowało mi trochę gotówki nie przebijając we wtorek wyraźnie 29 zł i otrzymałem w ten sposób pewien prezent od losu, taki kredyt szczęścia.
Wystarczyło jeszcze 20 groszy wyżej, a zaliczyłbym wtopę. Dopiero po fakcie zobaczyłem, że zająłem pozycję o 1 złoty za nisko. Logicznie powinienem był się ustawić z eską pod oporem, gdzieś na 28,75-28,85 złotych i wtedy byłoby idealnie. Tymczasem uznałem, że PKO zaczyna zjazd przed wynikami kwartalnymi i pospieszyłem się.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą FPKO. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą FPKO. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 14 maja 2009
Kredyt szczęścia w PKO
Napisane przez
Zbyszek Papiński
o godz.
21:53
Tagi FPKO, inwestycje, kontrakty na akcje, kredyt, kredyt szczęścia, pko
Subskrybuj:
Posty (Atom)