Pokazywanie postów oznaczonych etykietą DB Makler. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą DB Makler. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 14 grudnia 2017

BZ WBK przejmuje aktywa polskiego Deutsche Bank. Co dalej z kontami, lokatami i rachunkami maklerskimi?

Dziś rano Bank Zachodni WBK ogłosił, że przejmuje wydzieloną część aktywów Deutsche Bank Polska. Tutaj znajdziecie prezentację z bardziej szczegółowymi informacjami na temat tej transakcji.

Co to oznacza dla dotychczasowych klientów Deutsche Banku? Co z kontami osobistymi, lokatami i rachunkami maklerskimi?

Fot. Deutsche Bank
Mnożą się pytania, a wiem, że temat dotyczy wielu Czytelników. Sam również posiadam tam konto internetowe oraz db Maklera.

Dlatego zwróciłem się bezpośrednio do banku z prośbą o wyjaśnienie wątpliwości.

Zacytuję obszerne fragmenty wiadomości mailowej z Deutsche Bank Polska:

środa, 14 maja 2014

Najtańsze biuro maklerskie wprowadza podwyżkę. Gdzie przenieść rachunek?

No i stało się.

Deutsche Bank rozesłał komunikat, że od 30 maja zmienia w swoim biurze maklerskim tabelę opłat i prowizji.

Najważniejsza informacja dotyczy wprowadzenia kwoty minimalnej prowizji i z końcem maja wyniesie ona co najmniej 1,9 zł, zarówno dla akcji, jak też obligacji.

Same stawki prowizji pozostają bez zmian, czyli 0,19 proc. dla akcji oraz 0,14 proc. dla obligacji.

Jak łatwo zauważyć, aby otrzymać prowizję 0,19 proc. w przypadku akcji (podobnie ETF-ów czy produktów strukturyzowanych), należy wykonać transakcję za minimum 1000 zł. Jeżeli chodzi o obligacje, 0,14 proc. zapłacimy dopiero wtedy, kiedy wartość transakcji wyniesie nieco ponad 1357 zł.

Dla większości inwestorów ta zmiana nie będzie raczej szczególnie dotkliwa.  Jednak poważnie komplikuje życie uczestnikom cyklu "Elementarza Inwestora", którzy dopiero wchodzą w świat inwestycji, angażując na razie niewielkie kwoty. Na ten temat toczy się od wczorajszego popołudnia dyskusja na Facebooku.

czwartek, 4 lipca 2013

Poniosłeś stratę na giełdzie? ING Securities zwróci prowizję

Jeżeli spojrzymy na samą suchą wartość indeksu WIG oscylującą wokół 45 tysięcy punktów, moglibyśmy teoretycznie uznać, że z naszą giełdą nie jest tak tragicznie (na przykład długoterminowa stopa zwrotu za ostatnie 10 lat wynosi ponad 180 procent):














Zwłaszcza, jeśli porównamy ją z dołkiem bessy osiągniętym w zimie 2009 roku.

Jednak najwięcej inwestorów zjechało po równi pochyłej widocznej na środku wykresu, zwabionych skutecznymi reklamami i własną chciwością na szczycie hossy. Teraz panicznie boją się strat i często nie chcą słyszeć ani o giełdzie, ani o funduszach, więc dobrym od strony marketingowej pomysłem jest akcja ING Securities: