Wielu inwestorów zastanawia się jaki trend dominuje i stara się podłączyć do zwycięzców, unikając przegranych. Tym razem pokażę nieco odmienne wykresy niż szablonowe z innych blogów i każdy może sam wyciągnąć własne wnioski.
Obrazki pochodzą z programu Google Trends i dotyczą Polski. U góry widać efekty wyszukiwania, u dołu popularność w wiadomościach.
niedziela, 31 lipca 2011
Jaki trend dominuje?
sobota, 30 lipca 2011
Obiecujące wyniki funduszu obligacji korporacyjnych
Minął rok działania funduszu obligacji korporacyjnych Copernicus, o którym pisałem w marcu. W okresie 7 lipca 2010 (pierwsze kwotowanie)-7 lipca 2011 zanotował on stopę zwrotu 7,55% brutto, co jak na fundusze bezpiecznie należy uznać za przyzwoity wynik. Jeszcze lepiej wygląda rezultat za ostatnie półrocze: 4,55% (okres 28.01-28.07.2011).
Czy warto rozszerzyć portfel o taki fundusz?
Napisane przez
Zbyszek Papiński
o godz.
08:36
Tagi fundusz obligacji koroporacyjnych, fundusze, inwestowanie
środa, 27 lipca 2011
Lokata Freedom, czyli połowa środków jak na koncie oszczędnościowym
To chyba obstawiali wszyscy. Po zakończeniu promocji "Lokaty 4x4" grupa Leszka Czarneckiego przedstawia nową, moim zdaniem znacznie ciekawszą.
Sześciomiesięczna "Lokata Freedom" dostępna jest zarówno w Getin Online, jak też w Open Finance i płaci 5,59% w skali roku.
Na czym polega jej wolność?
wtorek, 26 lipca 2011
Millennium, znam Twój cel, ale mój jest inny
Maciej Samcik z dużym entuzjazmem opisuje na swoim blogu konto oszczędnościowe banku Millennium o nazwie "Twój Cel", które moim zdaniem jest z gatunku produktów dla osób nieuświadomionych finansowo, a nie genialnych rozwiązań.
Są tam różne gadżety typu definicja dokładnego celu oszczędzania i tak dalej, ale dla mnie liczy się konkret, czyli oprocentowanie, a to jest bardzo kiepskie.
4% z miesięczną kapitalizacją odsetek? Co to za atrakcja? Dla kogo to ma być cel poza Millennium i Panem Maćkiem?
Napisane przez
Zbyszek Papiński
o godz.
18:31
poniedziałek, 25 lipca 2011
Dlaczego inwestor giełdowy ma zakładać lokaty?
Od dłuższego czasu obserwuję w niektórych komentarzach na blogu (i nie tylko) pewne niezrozumienie związane z lokatami. Skoro o nich piszę, nie znaczy to, że namawiam, żeby pakować w nie cały swój kapitał, ponieważ wiadomo, że dzięki samym lokatom bardzo trudno dojść do przyzwoitych pieniędzy, o ile nie generujesz solidnego cash flowu z innych źródeł (biznes, inwestycje, dobrze płatna praca itd.).
Zapewne bierze się to stąd, że nawet w tradycyjnej teorii portfelowej dość mocno stawia się na rynek akcji uzupełniony obligacjami i gotówką.
Tymczasem niekoniecznie takie podejście jest do końca prawidłowe.