Trwa wojna z epidemią. Sytuacja zmienia się z dnia na dzień i na wiele rzeczy nie mamy wpływu.
Natomiast powinniśmy starać się podejmować rozsądne decyzje, aby zatrzymać rozprzestrzenianie się koronwirusa oraz jego negatywne oddziaływanie na nasze życie.
Przede wszystkim powinniśmy ograniczyć kontakty z innymi ludźmi, czyli siedzieć na tyłku w domu. Wychodźmy tylko wtedy, kiedy musimy. Słuchajmy zaleceń ministerstwa zdrowia (profil na Twitterze z bieżącymi komunikatami).
Wiele osób źle znosi psychicznie obecną sytuację. Dlatego uważam, że do rozważenia jest limitowanie strumienia bieżących, negatywnych informacji - może na przykład wystarczy sprawdzić wiadomości raz dziennie? Porozmawiaj z bliskimi, poczytaj książkę, obejrzyj film, zagraj w coś..
No i odwiedzaj blog :-)
To już kwestia indywidualna - akurat nie mam z tymi negatywnymi informacjami większego problemu. Jednak wiem, że różni ludzie różnie reagują, zwłaszcza ci, którzy pierwszy raz w życiu zetknęli się z tak ekstremalnymi warunkami.
A co z finansami osobistymi?
