Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bańka internetowa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bańka internetowa. Pokaż wszystkie posty

piątek, 25 marca 2011

Tym razem jest inaczej

Dwa miesiące temu postawiłem tezę, że social bubble = dotcom bubble i teraz widzimy nawet identyczne argumenty popierające kosmiczne wyceny spółek z tej branży.

"Tym razem jest inaczej", czyli nie liczy się ile spółka zarabia i jakie ma przychody, tylko, że "ma wielki potencjał".

Przykładem takiego nieco życzeniowego myślenia jest wycena Twittera lewitująca wokół 8-10 mld dolarów, a Facebooka na 50 mld dolarów.

niedziela, 9 stycznia 2011

Social bubble = dotcom bubble?

Nie wiem ile osób czytających bloga przeżyło bańkę internetową na własnej skórze i obserwowało jak „internet” stał się słowem - wytrychem, otwierającym drzwi do rakiet lecących prosto w kosmos czy biletem do balonów szybujących wysoko nad ziemią?

Wyglądało to naprawdę fascynująco, nie tylko z powodów finansowych (rosnący stan rachunku zawsze cieszy), ale także psychologicznych i socjologicznych. Dochodziło do tak zabawnych paradoksów, gdy radomski producent butów Ariel zmieniał profil działalności i nazwę na Internet Group (nota bene - spółka znajduje się w upadłości likwidacyjnej), co zupełnie wystarczało do „jazdy" na GPW.