Dwa miesiące temu postawiłem tezę, że social bubble = dotcom bubble i teraz widzimy nawet identyczne argumenty popierające kosmiczne wyceny spółek z tej branży.
"Tym razem jest inaczej", czyli nie liczy się ile spółka zarabia i jakie ma przychody, tylko, że "ma wielki potencjał".
Przykładem takiego nieco życzeniowego myślenia jest wycena Twittera lewitująca wokół 8-10 mld dolarów, a Facebooka na 50 mld dolarów.
piątek, 25 marca 2011
Tym razem jest inaczej
Napisane przez
Zbyszek Papiński
o godz.
08:39
Tagi akcje, bańka internetowa, Facebook, inwestycje, social media, Twitter
niedziela, 9 stycznia 2011
Social bubble = dotcom bubble?
Nie wiem ile osób czytających bloga przeżyło bańkę internetową na własnej skórze i obserwowało jak „internet” stał się słowem - wytrychem, otwierającym drzwi do rakiet lecących prosto w kosmos czy biletem do balonów szybujących wysoko nad ziemią?
Wyglądało to naprawdę fascynująco, nie tylko z powodów finansowych (rosnący stan rachunku zawsze cieszy), ale także psychologicznych i socjologicznych. Dochodziło do tak zabawnych paradoksów, gdy radomski producent butów Ariel zmieniał profil działalności i nazwę na Internet Group (nota bene - spółka znajduje się w upadłości likwidacyjnej), co zupełnie wystarczało do „jazdy" na GPW.
Napisane przez
Zbyszek Papiński
o godz.
08:13
Tagi bańka internetowa, Facebook, giełda, inwestycje, social media
