W ostatnich latach inwestowanie za pomocą ETF-ów święci wielkie triumfy. Skoro większość tradycyjnych funduszy inwestycyjnych nie potrafi pokonać indeksów giełdowych (i innych benchmarków), logicznie wydaje się korzystanie z taniego instrumentu podążającego za indeksem. Nie musimy zgadywać, który akurat fundusz wygra z rynkiem w tym kwartale czy półroczu, tylko po prostu kupujemy rynek.
Jedną z najważniejszych postaci, które przyczyniły się do popularyzacji tej idei jest Burton Malkiel, autor książki "Błądząc po Wall Street." Jego zdaniem generalnie kursy akcji i innych aktywów poruszają się losowo, a ceny odzwierciedlają wszelkie publicznie dostępne informacje. Dlatego nie istnieje skuteczna metoda, która w długim terminie pozwala na przewidywanie zmian cen.
W związku z tym najlepszym pomysłem dla inwestora jest kupno rynku w formie taniego funduszu ETF lub funduszu indeksowego.
Na bazie tych idei w 1975 r. Jack Bogle założył grupę funduszy Vanguard, obecnie zarządzającą aktywami o wartości ponad 4 bln dolarów (dla porównania - aktywa zgromadzone we wszystkich polskich funduszach wynoszą ok.70 mld USD, czyli kilkadziesiąt razy mniej). W zarządzie tego właśnie okrętu flagowego pasywnego inwestowania przez 28 lat zasiadał Burton Malkiel.
Dlatego spore poruszenie w świecie inwestycyjnym spowodowała niedawna informacja, w której Malkiel przyznaje, że istnieją strategie wygrywające z pasywnym inwestowaniem.
