Pokazywanie postów oznaczonych etykietą LIveChat. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą LIveChat. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 9 listopada 2017

7 lekcji po krachu LiveChata

Na środowej sesji giełdowej doszło do prawdziwego trzęsienia ziemi na notowaniach LiveChata. Akcje spółki potaniały aż o 20 procent przy wysokich obrotach zbliżonych do 30 mln zł. Bezpośrednim katalizatorem przeceny okazała się informacja podana przez Facebooka o wprowadzeniu nowej funkcjonalności komunikatora Messenger, która umożliwi firmom bezpośredni kontakt z klientami.

Na inwestorów padł blady strach, że w ten sposób Facebook zacznie odbierać LiveChatowi klientów i dlatego rzucili się do wyprzedaży akcji.

Sama spółka próbuje uspokajać sytuację i tłumaczy, że Facebook wcale z nią nie konkuruje a w przyszłości może wręcz stać się kanałem dystrybucji jej nowych produktów, takich jak na przykład BotEngine.

Zobaczymy, czy rynek uwierzy w tę narrację. Na razie mleko już się rozlało i warto z tego krachu wyciągnąć kilka przydatnych lekcji.


1. Zawsze posiadaj plan awaryjny.

Nie ukrywam, że przyglądam się tej spółce od dłuższego czasu. Wahałem się z wejściem w jej akcje z powodu nieco gorszych wyników finansowych w dużej mierze spowodowanych niekorzystnym dla LVC osłabieniem dolara do złotego. W końcu podjąłem decyzję.

czwartek, 28 września 2017

Ruszamy na polowanie na czerwony październik

Kilka tygodni temu przyznałem się do pozbycia się z portfela wszystkich polskich akcji. Wtedy postanowiłem wstrzymać się z ponownymi zakupami przynajmniej do października. Po prostu uznałem, że zyski w tym roku są zadowalające, a rynek dojrzał do korekty. Poza tym statystycznie wrzesień jest słaby dla akcji.

Ta ostatnia prawidłowość sprawdza się w tym roku. Bez uwzględnienia jutrzejszej sesji WIG stracił w tym miesiącu niespełna 2 procent, a WIG20 3,5 procent..

Należy przy tym zaznaczyć, że w przypadku poszczególnych spółek sytuacja wygląda bardzo różnorodnie - znajdziemy walory utrzymujące się w silnych trendach wzrostowych, jak CD Projekt czy Dino i takie, które tanieją co najmniej od kilku miesięcy (na przykład Rafako czy Trakcja).

W takim razie może warto pójść za ciosem i dalej wierzyć w statystykę oraz "efekt Halloween"?

Jacobsen i Zhang wyliczyli, że inwestowanie w akcje w okresie od początku listopada do końca kwietnia przynosi znacząco wyższe stopy zwrotu niż w pozostałej części roku.

Oczywiście nie dzieje się tak za każdym razem i na dodatek z czasem tego typu zjawiska zwykle słabną, kiedy wiedza o nich staje się powszechna.

Jednak z technicznego punktu widzenia przedłużenie korekty na GPW na październik lub nieco dłużej oznaczałoby okazję do zajęcia dobrej pozycji w horyzoncie kilkumiesięcznym, o ile oczywiście wierzymy w kontynuację hossy.

W takim razie ruszamy na polowanie na czerwony październik.


Czy faktycznie nowy miesiąc przyniesie spadki na warszawskiej giełdzie?