WIG20 spadł poniżej 1600 punktów tracąc już 17% od szczytu z 6 stycznia. Znaleźliśmy się bardzo blisko dołków bessy (stąd szybka ankieta z prawej) i wydaje się, że najprawdopodobniej zostaną one przełamane. Jednak póki nie ma zamknięcia dziennego poniżej 1500 punktów, czekamy na ostateczny werdykt.

sobota, 31 stycznia 2009
Portfel po tuningu
wtorek, 27 stycznia 2009
Co dalej z JWC?
Wczoraj po południu i wieczorem nagle okazało się, że wszyscy mają w portfelu akcje JWC. Dało mi to do myślenia. Nie będę wymieniał znanych wtapiaczy z forum Parkietu, ani wspominał o niedzielnych inwestorach, którzy zapałali miłością do dewelopera. Uaktywniła się też grupa naganiaczy próbujących wymyślać bzdury z wyraźną chęcią zakupu tych akcji.
Od rana wiedziałem, że będzie nerwowo i postanowiłem poczekać na opena czy zacznie spadać czy rosnąć. Najpierw poszło w dół, więc puściłem swój pakiet po 6,9 zł:
poniedziałek, 26 stycznia 2009
JWC odbija
Dziś wykres JWC z ostatnią dłuższą falą spadkową od 31.07.08 do 31.12.08. Jej zniesienia mogą stać się potencjalnymi oporami. Pierwsze widać na 7,89 zł.
Następny dość ważny poziom to rejon 8,6 zł, czyli miejsce skąd zaczęły się spadki do 4,02 zł po nieudanej próbie odbicia od 5,7 zł pod koniec października.
piątek, 23 stycznia 2009
Portfel w końcu do góry
Ostatni tydzień był bardzo ciężki dla posiadaczy akcji. Mimo dzisiejszego cudofixa wygląda to nieciekawie. Na pocieszenie dla byczków nie wyłamaliśmy się dołem na wykresie liniowym na WIG20:

środa, 21 stycznia 2009
O wielkości i piramidowaniu pozycji
Często wracam do tego tematu, bo uważam go za podstawę w inwestowaniu. Niektórzy czytelnicy znają moje zdanie, inni nie.
Zaczynamy od tyłu, czyli „ile mogę stracić”, inaczej mówiąc naszego ryzyka.
Aby dyskurs nie był zbyt nudny i akademicki oprę się na portfelu z tego bloga.
Wyjdę od tego, że moim zdaniem maksymalne ryzyko w pojedynczej transakcji powinno wynieść 2, góra 3% całości kapitału (ta druga sytuacja tylko wyłącznie w przypadku ponadnormatywnie wysokiego potencjału zysku rzędu 5:1 i więcej). Najlepiej gdyby to jednak chodziło o 1%, albo i mniej.
W takim razie skoro portfel inwestycyjny wynosi tu teraz 27 000 zł, maksymalnie w 1 transakcji powinienem stracić około 810 zł. Raczej nie podoba mi się taka proporcja i prędzej wybiorę 2%, czyli około 540 zł.
Napisane przez
Zbyszek Papiński
o godz.
22:21
Tagi JWC, piramidowanie, strata, strategia, wielkość pozycji, zysk
wtorek, 20 stycznia 2009
J.W. Construction – czy warto kupić te akcje?
JWC to deweloper z Ząbek pod Warszawą. Specjalizuje się w budowie tańszych mieszkań o powiedzmy kontrowersyjnej architekturze :). Głównym rozdającym karty jest Józef Wojciechowski.
Każdy wie jaka jest sytuacja w branży i nie ma co się nawet próbować pocieszać, że zaraz wszystko wróci do normy, a raczej nienormalności, czyli rynku sprzedawcy.
Prognozowanie zysków na ten rok wydaje się zabawą w zgadywanie, więc zostawiam ją analitykom, którzy biorą za te wyceny grubą kasę (intryguje mnie czy oni sami wierzą w te swoje „rekomendacje”).
Mam za to swoją tezę: Wojciechowski należy do tak zwanych twardzieli w biznesie i nie ma żadnych skrupułów, o czym boleśnie już się przekonali posiadacze akcji Energopolu jakiś czas temu.
sobota, 17 stycznia 2009
Portfel w konsolidacji
Giełda utknęła w dość jałowej przepychance w horyzoncie zakresu mniej więcej 1600 – 1900 punktów i po beznadziejnej serii siedmiu spadkowych sesji wczoraj w końcu zaliczyła odbicie, ale też czarną świecą. Nastroje na dużych spółkach są niezbyt ciekawe, a słabnący złoty wzbudza już lekką panikę wśród posiadaczy kredytów we frankach. Swoją drogą zauważcie absurd postępowania bankierów i nadzoru finansowego. Przy kursie 2 zł Franek ze Szwajcarii był bezpieczną walutą do brania kredytów, a teraz przy 2,90 zł jest ryzykowną. Ja powiedziałbym, że jest zupełnie odwrotnie, ale z tym bezpieczeństwem nie szarżowałbym zbytnio, bo trend is your girlfriend i może sobie rosnąć dalej.
Do powrotów wzrostów na akcjach potrzebne jest zamknięcie luki na KGHM. Dlaczego akurat Miedź? Wydaje mi się, że fala odbicia na bankach już nie wróci z taką siłą ze względu na ich nadchodzące różnorakie problemy zaczynając od wciąż niestabilnego systemu finansowego, a kończąc na kurczących się gwałtownie zyskach. Fundamenty inaczej mówiąc nie wyglądają za solidnie.