Rynek forex przeżywa bardzo szybki rozwój oferując szansę/iluzję szybkiego zarobku dużych pieniędzy i to na dodatek także osobom, które nie dysponują setkami tysięcy czy milionami złotych.
Zresztą ankieta na blogu wskazuje, że zainteresowanie foreksem rośnie:
Jednak rzeczywistość okazuje się brutalna i zarabianie na FX wcale nie jest łatwiejsze niż na giełdzie, tylko po prostu ruchy są szybsze ze względu na najczęściej wybieraną bardzo wysoką dźwignię.
Co w takim razie utrudnia grę na foreksie?
