Interesuję się bitcoinem od dość dawna i już 4 lata temu ukazał się tu na blogu gościnny artykuł Przemka Gerschmanna przybliżający temat. W momencie publikacji wpisu bitcoin kosztował 750 dolarów, teraz kilkanaście tysięcy.
![]() |
| Fot. geralt |
Owszem, uważam, że obecnie jest to wielka bańka spekulacyjna. Jednak na tyle duża, że mogłem, a nawet powinienem w niej przynajmniej przez jakiś czas uczestniczyć.
Natomiast nie czuję żadnej zawiści wobec tych, którzy zarobili, wręcz przeciwnie. Pogratulowałem na Facebooku i Twitterze.
Jednak trzeba dodać jeszcze ważną rzecz. Papierowy zysk wciąż nie jest realnym zyskiem, dopóki nie zostanie zrealizowany.Gratulacje dla wszystkich, którzy trzymają bitcoina, zwłaszcza tych, którzy dotrwali z poziomów znacznie <1000 USD do teraz. Pilnujcie zysków#BTC #bitcoin pic.twitter.com/wnmWDkt3rc— Zbyszek Papiński (@appfunds) 7 grudnia 2017
Tymczasem nadchodzi fundamentalna zmiana dla bitcoina, która jeszcze zwiększa ryzyko (tak jakby teraz brakowało emocji).
Co to za zmiana?
