W ubiegłym tygodniu cieszyliśmy się z taniego euro, a przy okazji zastanawialiśmy, kiedy w końcu z marazmu ocknie się GPW. No i stało się.
 |
| fot. sxc.hu |
Indeks szerokiego rynku
WIG wyrwał się z długotrwałej konsolidacji i wreszcie zamknął powyżej szczytu z września ubiegłego roku. Wydarzyło się to w symbolicznym dniu - 16 kwietnia obchodziliśmy 24. rocznicę reaktywacji GPW.
 |
| Kliknij, aby powiększyć |
Tym samym zrealizował się pierwszy warunek do uznania tych wzrostów za coś więcej niż tylko falowanie w trendzie bocznym.
Kolejnym jest co najmniej utrzymanie się w okolicach obecnych poziomów, czyli
wybicie ocenię jako fałszywe dopiero wtedy, gdy WIG spadnie poniżej 54 tys. pkt.