Pod koniec września puściłem na Twitterze link do artykułu Bretta Arendsa "Wszystko, co powinniście wiedzieć o finansach osobistych w 833 słowach".
Myślę, że to interesujący temat, a nie wszyscy znają na tyle dobrze angielski, aby w pełni zrozumieć treść i co równie istotne, amerykańskie realia różnią się od polskich.
Dlatego dziś postanowiłem bliżej przyjrzeć się temu, co napisał Brett Arends i równocześnie przedstawię swój punkt widzenia.
Od razu zakładam, że nieco buńczuczny tytuł służy głównie przyciągnięciu uwagi. Natomiast wierzę, że znalezienie w takim artykule choćby jednej pożytecznej myśli będzie oznaczało, że nie straciliśmy czasu, poświęcając mu te kilka czy kilkanaście minut ze swojego życia.
No to przechodzę do rzeczy - zastrzegam, że nie tłumaczę wszystkiego słowo po słowie, tylko główne punkty i ich rozwinięcia oraz dodaję kursywą moje uwagi.
