Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dzieci bessy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dzieci bessy. Pokaż wszystkie posty

środa, 9 listopada 2011

Dzieci bessy boją się ryzyka

Od początku roku do dziś najszerszy indeks polskiego rynku akcji WIG znajduje się 13% pod kreską. Jeśli poszerzymy horyzont czasu na przykład do pięciu lat, wtedy strata rośnie do 16%, a uwzględniając koszt pieniądza w czasie jeszcze bardziej. Dopiero wydłużenie okresu aż do dziesięciu lat daje zadowalający wynik: 200% przeciętnego zysku (pomijamy fakt, że nie ma produktu inwestycyjnego odwzorowującego zachowanie głównego indeksu; prowizje i podatki).

Jednak i tu widać, że kto wszedł na rynek w ostatnich pięciu latach z automatu nie może powiedzieć, że inwestowanie w akcje (bezpośrednio czy przez fundusze inwestycyjne) uzasadnia podejmowane ryzyko, ba zrodziło się właściwie nowe pokolenie dzieci bessy, które boją się ryzyka i na słowo giełda czy w ogóle inwestowanie reaguje dość nerwowo, pamiętając traumę 2008 i początku 2009 roku, czy choćby ostatni zjazd przerwany dopiero kilka tygodni temu. Czy słusznie?