Wielu inwestorów próbuje naśladować Warrena Buffetta i w sumie cała filozofia wyznawana przez niego (przynajmniej ta w oficjalnej wersji) zawarta w książce Benjamina Grahama „Inteligentny inwestor” wydaje się sensownym, fundamentalnym podejściem do świata akcji, choć trochę brakuje mi w nim planu B, czyli co się stanie jeśli się pomylisz?
Tu z pomocą przychodzi zarządzanie wielkością pozycji (standardowo nie powinno się ryzykować w jednej transakcji więcej niż 1-2% portfela).
Podobnie widzę kłopot z precyzyjnym kryterium określenia momentu wejścia na rynek i z niego wyjścia (o ile zakładasz, że nie będziesz żyć wiecznie).
Jednak trudno w praktyce powielać działania człowieka z miliardami na koncie i w dodatku z takimi koneksjami, które umożliwiają mu kupowanie uprzywilejowanych akcji banku Goldman Sachs po promocyjnej cenie.
No to odwróćmy sytuację i zapytajmy co zrobiłby Buffett z 10 000. zł?
niedziela, 20 czerwca 2010
Co Buffett zrobiłby z 10 000. zł?
poniedziałek, 21 września 2009
Ile powinienem oszczędzać?
Na pewno to pytanie wraca jak bumerang, czyli "ile powinienem oszczędzać?" Najbardziej popularna reguła mówi, że co najmniej 10% przychodów. Bardziej precyzyjnie sugeruje się, że 10% to minimum, 15% da komfortową emeryturę, a 20% pozwoli nam na przejście na wczesną emeryturę dzięki własnym oszczędnościom.
Tyle teoria. Jednak to są reguły z USA, czyli dla ludzi z wyższymi przychodami od naszych.
A teraz zejdźmy na ziemię i sprawdźmy na prostym kalkulatorze czy uzyskana kwota nas zadowoli. Potrzebujemy czasu i dźwigni. Przy obliczeniach proponuję wpisywanie procent od 2 do 8, czyli tyle ile realnie powinniśmy uzyskać powyżej inflacji w zależności od szczęścia/umiejętności, albo jednego i drugiego.
Napisane przez
Zbyszek Papiński
o godz.
21:53
Tagi 10000 zł, długi, fundusz awaryjny, konto oszczędnościowe, oszczędzanie