środa, 30 grudnia 2009

Kupuj mieszkanie, bo zaraz zabraknie

Dzisiejszy dziennik.pl rozbawił mnie tytułem artykułu: „Kupuj mieszkanie teraz, bo będzie drożej.” Gazeta powołując się na opinie sprzedawców mieszkań i innych pośredników, deweloperów czy udzielających kredyty banków wysnuwa wniosek, że w przyszłym roku ceny mieszkań wzrosną o 5-10%, zwłaszcza tych mniejszych, więc trzeba pędzić do tych ekspertów i czym prędzej od nich kupować.

Może i tak będzie, ale nie wiem czy dziennikarze widzą absurd sytuacji. To tak samo jakby spytać handlarza samochodów czy auto było bite, albo prezesa Lato o korupcję w polskiej piłce nożnej.

wtorek, 29 grudnia 2009

Lepszy tani makler niż zepsuty

Wczoraj kolejny raz na jakiś czas pad zaliczyło biuro maklerskie Alior Banku. Jestem raczej dość tolerancyjny i cierpliwy, ale pomyślałem, że widocznie Alior Bank ma za dużo klientów i przez te regularne awarie chce mnie zmusić do przeniesienia się do innego maklera.

W sumie lokata nocna, na którą wędrują wolne środki niespecjalnie rekompensuje mi niedomagania systemu, tym bardziej, że w najbliższych kilku tygodniach, może miesiącach nie mam zamiaru kupować akcji, a do pochodnych starczy mi 5-10 tysięcy na rachunku.

Wiadomo, że zawsze polecam DM BOŚ, ponieważ bossa z zasady jest stabilna i powinna zadowolić większość inwestorów – całkiem możliwe, że i tam wyślę parę tysięcy z powrotem.

Jednak skoro trwa kryzys, trzeba ciąć koszty i pora na test dyskontowego brokera.

sobota, 26 grudnia 2009

Jak wypłacać za darmo ze wszystkich bankomatów

Ostatnio burzę wywołała podwyżka opłat w Alior Banku. Głównie chodzi o korzystanie z karty debetowej, której użytkowanie wzrosło z 3 zł miesięcznie do 5 zł, a w skrajnym wariancie nawet 9 zł.

Zwolennicy banku twierdzą, że w zamian mają wygodę korzystania ze wszystkich bankomatów w Polsce bez naliczania kolejnych opłat.

W takim razie podam sposób jak skorzystać z takiego samego udogodnienia dzięki karcie kredytowej i na dodatek nic nie zapłacić.

piątek, 25 grudnia 2009

Finansowe cele na 2010 rok

Nieuchronnie kończy się 2009 rok i wydaje mi się, że to dobry moment, aby każdy ustalił sobie plan działania na przyszły rok, także finansowe cele.

Zacznę od tego, że kończący się rok powinien być dla wszystkich udany i raczej trudny do powtórzenia jeśli chodzi o inwestowanie w polskie akcje.

Moje podejście w tym względzie nie zmienia się i nie interesuje mnie czy trzymam w portfelu akcje, lokaty czy muszelki. Zbytnio do niczego nie przywiązuje się, kierując się regułą podnoszenia wartości portfela przy dość ograniczonym ryzyku.

środa, 23 grudnia 2009

Kiedy kupić złoto?

Cena złota zaczęła gwałtownie spadać wraz z umacnianiem się dolara od początku grudnia z 1226 USD za uncję do niespełna 1100 obecnie. Pewnie parę osób zaczęło zastanawiać się kiedy kupić złoto ?

Podstawowe pytanie brzmi: w jakim celu? Jeśli ktoś spekuluje, może na bieżąco sobie analizować wykresy w krótkiej perspektywie czasu.

Jednak część osób chce zdywersyfikować portfel, ponieważ spóźniła się na gorączkę złota, albo chce uzupełnić zapasy fizycznego złota (jak ja).

Co wtedy?

niedziela, 20 grudnia 2009

Najlepsza lokata to za mało

Na pytanie jaka jest najlepsza lokata teraz, kiedy kończy się grudzień 2009 roku (pewnie i w styczniu 2010 tak zostanie), mogę nadal odpowiedzieć, że Lokata Optymalna w Open Finance, która przy zoptymalizowaniu na porcje po 549,12 zł każda, przynosi 5,98% rocznie netto (niemal 7,4% brutto).

Kolejne dwie takie założę zaraz po świętach rolując roczną lokatę (ech, 9,5% przydałoby się znowu).

Jednak nawet najlepsza lokata to za mało, żeby zbudować portfel o istotnej wartości

sobota, 19 grudnia 2009

Czy opłaca się ryzykować?

6 marca zaczęła się bankowa hossa. Amerykańskie banki ruszyły do boju ciągnąć kursy wszelkich możliwych ryzykownych aktywów. Bardzo liberalna polityka Fedu doprowadziła do pojawienia się na rynku morza dolarów, które zamieniono na akcje i surowce.
Nie doceniłem potencjału tego ruchu stawiając, że maksymalnie dojdziemy do linii trendu spadkowego na WIG20 w okolicach 1900 pkt i to raczej nie jest koniec bessy. Popełniłem błąd sugerując się naszymi indeksami, zbyt niewielką wagę przywiązując do Amerykanów.

Z tego powodu moje zyski na rynku akcji w 2009 roku są zdecydowanie niższe niż być powinny, ponieważ zagrywałem zbyt asekuracyjnie, za szybko kasując profity. W sumie wielkich kokosów by nie było, ale wartość portfela już przekroczyłaby jakiś tam poważniejszy próg, czyli 50 000 zł, co pozostaje pierwszym zadaniem na 2010 rok.

piątek, 18 grudnia 2009

IKE – czy warto tak zbierać na emeryturę?

IKE, czyli Indywidualne Konto Emerytalne bardzo powoli przebija się do świadomości Polaków i tylko niewielka część (poniżej 10%) korzysta z tej formy odkładania pieniędzy na przyszłą emeryturę.

Mamy do wyboru całą gamę możliwych inwestycji: lokaty bankowe, ubezpieczenia kapitałowe, fundusze inwestycyjne oraz inwestowanie na giełdzie.

Główną zaletą IKE jest fakt, że zwalnia ono z podatku od zysków Belki 19% w skali roku. Jednak obwarowania są następujące: należy oszczędzać w tej formie co najmniej 5 lat kalendarzowych i zabierając środki po ukończeniu 60. roku życia lub 55 po uzyskaniu uprawnień emerytalnych. Więcej szczegółów tutaj.

W tym roku limit wpłat wynosi 9579 zł.

No i teraz najważniejsza kwestia; czy warto zbierać w IKE na emeryturę?

czwartek, 17 grudnia 2009

Jak zarobić na dolarze?

Jeżeli faktycznie jesteśmy świadkami odwrócenia się średnioterminowego trendu spadkowego dolara na wzrostowy, trzeba przygotować się na prawdopodobne spadki na giełdzie i szukać innych sposobów zarabianie niż akcje czy fundusze akcyjne.

Tych spadków na giełdzie wciąż nie możemy być pewni, ale sam dolar wygląda już zdecydowanie bardziej obiecująco i najlepiej będzie jeśli przebije średnią 200 SMA na parze euro/dolar (poniżej 1,42).

Silny dolar przynosi kłopoty „emerging markets” i widać je na złotym – stąd w portfelu znalazł się ponownie fundusz UniDolar Obligacje. Można też po prostu wejść na Forex i zagrać long na parze USD/PLN czy na kontraktach walutowych dostępnych na GPW albo zwyczajnie kupić trochę zielonej makulatury w kantorze.

Czy warto inwestować w fundusze inwestycyjne?

Na pytanie czy warto inwestować w fundusze inwestycyjne większość Polaków wyraźnie odpowiada „nie”. Zaledwie 5% posiada obecnie jednostki funduszy, a aż 88% nigdy ich nie miało, jak wynika z badania przeprowadzonego przez CBOS.

Zamiast długo zachwalać i ganić fundusze, pozwalam sobie wkleić kawałek ze strony mBanku:




środa, 16 grudnia 2009

Alior Bank podnosi opłaty od 1 lutego

Alior Bank agresywnie wszedł na rynek i strasznie spieszy się do zbierania zysków z inwestycji: podnosi opłaty od 1 lutego. Dokładna nowa tabela prowizji i opłat zostanie opublikowana w poniedziałek 21 grudnia, ale ten bank zaczyna mnie nieco irytować.

Cierpliwie znoszę dość częste wysypy systemu z biurem maklerskim, ale na przykład w zeszłą sobotę rano chciałem sprawdzić stan akcji i do godz. 11 trwała przerwa konserwacyjna itd.

Wydaje mi się, że nowy bank powinien najpierw zbudować swoją markę, a nie od razu sięgać do kieszeni klientów.

Najlepsze rekomendacje

Banki i biura maklerskie taśmowo produkują rekomendacje. W tej chwili większość inwestorów przestała na nie reagować, w końcu dochodząc do trafnego wniosku, że coś za co nic się nie płaci z reguły też jest o bardzo niskiej, czasem zerowej wartości.

Rekomendacje służą nam raczej jako wstęp do własnej analizy i na przykład pomogą nam zapoznać się z wybranym bankiem czy sprzedawcą telefonów komórkowych.

A jakie są w takim razie najlepsze rekomendacje?

wtorek, 15 grudnia 2009

Najtańszy kredyt hipoteczny

W zestawieniu „Gazety Prawnej” (przy okazji mały poradnik kredytowy) możemy znaleźć zestawienie kredytów hipotecznych przy założeniu kwoty kredytu 200 tysięcy zł, wartości nieruchomości 300 tysięcy zł, ratach równych na 30 lat. Według tabelki najtańszy kredyt hipoteczny w złotych jest w INGBSK, gdzie rzeczywiste oprocentowanie wynosi 6,64%, a rata 1236,64 zł. Z kolei w przeliczeniu na euro na czele jest Polbank 4,51% z ratą 1003,89 zł, a w frankach szwajcarskich również Polbank 5% oraz 1044,5 zł. Jak widać, Polbank działa bardzo agresywnie, ponieważ walczy o depozyty i oferuje atrakcyjne kredyty, także gotówkowe. Trochę to podejrzane, bo w ten sposób ich marża nie wygląda na zbyt wielką.

No dobra, ale dlaczego na blogu piszę o tych kredytach?

niedziela, 13 grudnia 2009

Konto Super Oszczędnościowe w banku Citi Handlowy na 7,07%

Na blogu harmonogram milionera znalazłem informację o nowym oprocentowaniu konta oszczędnościowego w Citi. Handlowy od 16 listopada zaproponował aż 7,07% brutto na rachunku oszczędnościowym o nazwie Konto SuperOszczędnościowe, czyli na pozór oferta wygląda świetnie i wypadałoby się rzucić w objęcia banku należącego do Citigroup.

No właśnie „na pozór”, ponieważ haczyków jest tyle co w pustej szatni.

sobota, 12 grudnia 2009

Karta kredytowa „Keep it Simple” do portfela

Parę dni temu zadzwonił do mnie młody człowiek z Open Finance i zaproponował mi kartę kredytową „Keep it Simple”. Tak naprawdę kolejna karta nie jest mi specjalnie potrzebna do szczęścia i większość takich ofert od razu odrzucam. Tym razem postanowiłem dać im szansę, ponieważ skusił mnie brak formalności przy otwieraniu karty, brak opłat oraz 59 dni okresu bezodsetkowego (grace period) - to całkiem dobre warunki i niczym nie ryzykuję.

O tej karcie pisałem poprzednio w sierpniu tuż po jej premierze (pomysł z zakupami akcji Noble Bank po przecenie wciąż aktualny).

piątek, 11 grudnia 2009

Zmiana w Google AdSense

Dzisiaj w panelu Google AdSense pokazała się taka zmiana:



Wcześniej było po prostu: "Dzisiejsze zarobki".

Sprawdziłem w czym rzecz i sprawa ma wymiar międzynarodowy: informacja na ten temat ukazała się na oficjalnym blogu Google AdSense, więc nie ma powodów do niepokoju.

Zatem jeśli obawiasz się, że za chwilę dostaniesz bana, to na pewno nie z tego powodu.

PS

Portfel przeliczę jutro, ponieważ dziś mam już dość.

Kiedy sprzedać akcje, żeby nie zapłacić podatku za 2009 rok?

Tegoroczna hossa ("hossa"?), którą pociągnęły amerykańskie banki za środki z TARP oznacza dla wielu inwestorów pokaźne zyski - o ile trzymają akcje od kilku miesięcy. Jeżeli ktoś chce sprzedać akcje i zapłacić podatek dopiero do końca kwietnia 2011 roku, powinien poczekać co najmniej do 29 grudnia.

Z drugiej strony, jeśli mamy aktualnie stratę na pozycjach, a na przykład wcześniejsze transakcje były udane i nie chcemy płacić dużego podatku do końca kwietnia 2010 roku, wystarczy sprzedać akcje do końca sesji 28 grudnia i można je od razu odkupić realizując stratę dla potrzeb podatkowych.

czwartek, 10 grudnia 2009

Lokaty nie takie straszne

Wiele osób ekscytuje się ile to procent wyskoczył WIG czy WIG20 od dna w lutym, ale spójrzmy na te wyniki choćby z perspektywy 2, 3 czy 5 lat i już sprawa się mocno komplikuje, tym bardziej, że rekordowe wpłaty do TFI był w czasie, kiedy WIG20 krążył powyżej 3500 punktów.

Zresztą każdy, kto jest na rynku choćby te 2-3 lata wie o czym tu mowa, jeśli spojrzy na swoje wyniki inwestowania z całego okresu, nie próbując wybierać tylko jednego, najlepszego kawałka.

Tymczasem przez ostatni rok lokaty otwierane u szczytu wojny depozytowej na przełomie 2008/2009 przyniosły naprawdę niezłe zyski, a przypomniałem sobie o nich dziś, kiedy zajrzałem do Open Finance.

wtorek, 8 grudnia 2009

Banki pękną jak bańki i polecimy 20% w dół?

Robert Nejman był gwiazdą polskich funduszy inwestycyjnych w latach dziewięćdziesiątych wprowadzając nowatorską na polskim rynku koncepcję timingu, czyli aktywnego zarządzania portfelem. O zgrozo! wspomagał się analizą techniczną (10 lat temu w fundach oficjalnie nie wypadało do niej się przyznawać). Przez kilka lat nie miał sobie równych kierując należącymi do Deutsche Banku funduszami DWS.

Słowo „był” nie jest użyte przypadkiem, ponieważ jego gwiazda mocno przygasła, a zarządzany przez niego aktualnie MCI Gandalf zebrał zaledwie niecałe 20 mln złotych aktywów.

Fakt, że bariera wejścia jest niezła, bo stanowi równowartość 40 000 euro.

Story na głównej stronie prezentuje się bardzo ładnie, ale początki są słabe, ponieważ od pierwszej wyceny z 2 czerwca na poziomie 1000,14 zł do ostatniej z 1 grudnia na 931 zł widzimy ewidentną wtopę blisko 7%. W tym samym czasie WIG urósł o 27%.

Ze względu na sentyment do Nejmana zawsze z uwagą śledzę jego komentarze i wczorajszy w TVNCNBC uznałem za co najmniej wart wysłuchania.

TVN i Polnord jako spekulacja

Dziś kupiłem akcje dwóch kolejnych spółek: TVN oraz Polnord.
Czym się kieruję? Stosunkowo niskim ryzykiem tych inwestycji.
Obie spółki znalazły się w ciekawych technicznie punktach:


niedziela, 6 grudnia 2009

Czy z 10 000 zł da się żyć z giełdy?

Dyskusja o tym ile trzeba posiadać kapitału aby żyć z samej giełdy, czy szerzej tradingu trwa od dawna. Zajmowałem się tym także i ja jakiś czas temu, a niedawno na przykład autor bloga investor_ts.

Tymczasem ostatnie badanie inwestorów wykonane przez SII wzbudziło moją wesołość.

Pierwszy wniosek wydaje się logiczny: tylko 6% inwestorów utrzymuje się wyłącznie z dochodów z giełdy. W końcu zarabia mniejszość, a co dopiero mówić o regularnym czerpaniu zysków i przeznaczaniu ich na codzienne wydatki.

Złoto i dolar – podejrzane zachowanie

W piątek o 14:30 pojawiły się bardzo dziwne, optymistyczne dane z amerykańskiego rynku pracy. Liczba bezrobotnych w listopadzie spadła do 10% (oczekiwano 10,2%), a spadek zatrudnionych w sektorze pozarolniczym wyniósł tylko 11 tys. osób (prognozowano 100 tys.).

Wszyscy są zaskoczeni i albo analitycy są do niczego, albo dane zostaną wkrótce zrewidowane na gorsze.

W tym momencie nie jest to aż tak istotne, ale sprawa może wrócić.

Tymczasem wątpliwości rosną kiedy spojrzymy na dolara i złoto.

piątek, 4 grudnia 2009

Czy efekt stycznia dalej działa?

Efekt stycznia polega na tym, że mniejsze spółki zachowują się na początku roku lepiej od tych największych. Jeżeli prawidłowość wciąż obowiązuje, to pogrążone w marazmie praktycznie od wakacji średniaki i maluchy powinny znowu mieć swoje pięć minut.

Warunkiem podstawowym do spełnienia jest w miarę niezła sytuacja na najcięższych spółkach, które przewodzą wzrostom i to zjawisko ma wymiar jak najbardziej globalny. Drożeją akcje płynnych blue chipów, a wynik podkręca się za pomocą kontraktów terminowych.

Frustruje to posiadaczy mniejszych akcji, których kursy stoją w miejscu, a w razie nieuchronnej korekty na dużych i te mniejsze też spadną - w niektórych przypadkach więcej niż najwięksi.

wtorek, 1 grudnia 2009

Grudniowy zestaw dla oszczędzającego i inwestora

Zaczynamy nowy miesiąc, więc pora na kolejne wydanie zestawu dla oszczędzających i inwestujących, ponieważ wciąż powtarzają się pytania o najlepsze lokaty czy z drugiej strony - biura maklerskie.

Osoby, które weszły na właściwą ścieżkę i co miesiąc generują pozytywny cash flow, czyli zostają im nadwyżki gotówki, powinny sprawdzić na początek Polbank i trzy Konta Mocno Oszczędzające – wciąż mamy tutaj 6,5% netto w skali roku dla kwoty 3 x 5000 zł.

Na kolejnym miejscu pozostaje eurobank i 15 rachunków oszczędnościowych na 5,05% netto. Tu przypominam ciułaczom o drobnym triku, że wystarczy 36,14 zł, aby dopisywano nam do rachunku codziennie grosz odsetek. Niby niewiele, ale zawsze daje to 10% rocznie netto przy założeniu niezmiennych stóp procentowych przez kolejny rok.

Techmex – próba nerwów

Wczoraj sąd dość nieoczekiwanie ogłosił upadłość likwidacyjną Techmexu. Większość inwestorów spodziewała się, że będzie to upadłość z możliwością zawarcia układu i spółka pobuja się jeszcze na parkiecie.

Nic z tego.

Nic dziwnego, że dziś Techmex długo się nie otwierał, a wykres wygląda tak:



niedziela, 29 listopada 2009

Dopłacam bilonem

Jedną z prostych sztuczek na podkręcenie odsetek jest zbieranie drobnych do słoika czy kubka, a potem wpłacanie ich na konto oszczędnościowe w banku razem z innymi pieniędzmi. Wiadomo, że obecnie większość operacji wykonujemy w trybie online i prościej wysłać przelew z jednego banku do drugiego niż specjalnie wybierać się do oddziału.

Tymczasem banki - jak to banki, lubią wprowadzać sobie różne, czasem absurdalne opłaty jak na przykład te dotyczące kredytu hipotecznego w Millennium:

Kopalnia złota

Nie zawsze zgadzam się z poglądami Cejrowskiego, ale jego programy podróżnicze oglądam z wielkim zainteresowaniem. Dziś w TVP2 o godz. 10:55 będzie można zobaczyć ciekawy odcinek z serii „Boso przez świat” pod tytułem „Kopalnia złota”.

Na szczęście mamy internet i kto przegapi, albo chce obejrzeć ten odcinek na przykład akurat teraz, wystarczy, że kliknie w ten link i dowie się jak wygląda gorączka złota (raczej żmudna dłubanina -płukanina) w amazońskiej dżungli.

( godz.11:30 Poprawka! Ten odcinek był tydzień temu)

piątek, 27 listopada 2009

The trend is your friend

Wciąż jeszcze jestem pod wrażeniem talentu rysowniczego naszego ulubionego “grubego”, czy jeśli ktoś woli romantyczną wersję - mocy analizy technicznej. Dziś kto łapał akcje czy futures pod trend, który rysowałem tutaj także w niedzielę co nieco mógł zarobić, a pewnie i w poniedziałek da się towar opchnąć nawet drożej. Później zobaczymy.


czwartek, 26 listopada 2009

Greckie banki w opałach, a Polbank?

Jednym z popularnych w Polsce banków jest na pewno Polbank EFG. Nic dziwnego, skoro oferuje w tej chwili jeden z lepiej oprocentowanych rachunków, czyli Konto Mocno Oszczędzające na 6,5% rocznie netto z kapitalizacją dzienną (można posiadać trzy takie rachunki).

Tymczasem Polbank nie jest objęty gwarancjami BFG, o czym łatwo przekonać się patrząc na listę i ciekawe co byłoby z roszczeniami klientów w razie ewentualnych kłopotów? Wycieczka do Aten?

Oczywiście jest to wariant ekstremalny i mało prawdopodobny, ale od kilku tygodni na giełdzie w Atenach trwa gwałtowna wyprzedaż, głównie banków, trochę nieskorelowana z resztą świata.


Social lending to dobry kredyt, ale słaba inwestycja

Idea social lending jest już dobrze znana w polskim internecie i raczej nie trzeba jej nikomu szczegółowo przedstawiać. W skrócie, zamiast pożyczać pieniądze z banku jedna grupa ludzi bierze kredyt od drugiej, a z kolei osoby szukające czegoś więcej niż przeciętnej stopy zwrotu z lokat otrzymują w zamian wyższe odsetki.

Teoretycznie wszystko wygląda bardzo atrakcyjnie, ale już niemal dwa lata temu wyrażałem swoje wątpliwości co do skuteczności egzekwowania długu.

Miałem początkowo zamiar zainwestować całe 200 zł w kredyt na Kokos.pl, lecz w końcu zrezygnowałem.

Teraz widzę, że prawdopodobnie to był dobry ruch.

środa, 25 listopada 2009

BOSSAFX, czyli Forex w DMBOŚ

DMBOŚ dobrze mi się kojarzy jeśli chodzi o podejście do klienta i stabilność. Nigdy nie miałem z tym maklerem żadnych poważnych problemów, w przeciwieństwie do innych, których nazwy pominę litościwym milczeniem. Od 16 listopada nastąpił przełom i w Bossie pojawiła się nowa opcja czyli BOSSAFX. Tym samym Forex zawędrował do maklerów typowo bankowych.

Od razu parę osób spytało się mnie czy otwieram ten rachunek?

Lokata na start w Open Finance jak pułapka

Dziś rano w shoutboxie zauważyłem, że użytkownik 13Homer podał, że wróciła Lokata na start w Open Finance. Przypomnę, że jest ona oprocentowana na 10% w skali roku, ale tylko na 7 dni.

Akurat mam wolną piątkę w eurobanku czekającą na korektę giełdową albo „whatever” i wydało mi się to świetnym pomysłem na dorzucenie paru złotych odsetek.

Za chwilę przypomniałem sobie, że wcześniej lokata na start była reglamentowana do jednej sztuki i więcej nie dało się zakładać.

W takim razie postanowiłem zalogować się do systemu Open Finance i sprawdzić jak to jest teraz.

niedziela, 22 listopada 2009

Inwestowanie w cyklach, czyli łapiemy dołek w grudniu

Przez jakiś czas interesowałem się cyklami, które obserwujemy w końcu wszędzie wokół nas w naturze: pory roku, fazy Księżyca, fizjologia kobiet itd. Skoro widać je w przyrodzie, czemu nie zastosować ich na giełdzie?

Cykle są także widoczne w gospodarce i życiu firm czy ich produktów – a jednym z wielkich ich fanów był na przykład Kondratiew.

Wyznaczanie cykli to bardzo pociągająca i efektowna perspektywa, bo oznacza wyszukiwanie dat, tak ukochanych przez zagubiony tłum.

Jakieś zawiłe rozpatrywanie wariantów i szacowanie ryzyka? O co chodzi? To za skomplikowane.

Wszyscy czekają na konkret: kupuj akcje X lub Y po takiej i takiej cenie określonego dnia, po którym nastąpią wyłącznie wzrosty.

W takim razie zabawię się w guru.



piątek, 20 listopada 2009

Co to jest ETF?

Jak zapowiada dzisiejszy „Parkiet” wkrótce więcej ludzi w Polsce dowie się co to jest ETF, czyli Exchange Traded Fund. Możemy go porównać do pewnego rodzaju funduszu, ale o bardzo niskich kosztach zarządzania i dużej płynności – handluje się tym jak akcjami. Prawdopodobnie w lutym pojawi się pierwszy na WIG20, czyli po prostu będziemy mogli handlować sobie WIG20 jak akcjami, pomijając ułomne certyfikaty indeksowe czy jednostki indeksowe MW20. W sumie nieźle do tego nadają się kontrakty terminowe, ale traktując je bez lewara mamy nieporęczny instrument o wartości niespełna 24 000 zł, czyli jeśli chcesz ulokować na przykład 15 czy 30 tysięcy złotych, FW20 nie za bardzo się sprawdzają (zakładam brak lewara).

No to niecierpliwie czekam na te ETFy i do mojej coraz bardziej nastawionej na nieco dłuższe ruchy rynku strategii wydają mi się niemal idealnym rozwiązaniem. Niemal, bo idealnym byłyby ETFy na cały WIG.

czwartek, 19 listopada 2009

Kredyt hipoteczny w CHF, euro czy złotych?

Przedwczoraj napisał do mnie maila w imieniu kolegi Sebastian z pytaniem w jakiej walucie powinien wziąć kredyt hipoteczny na 30 lat. CHF, euro, a może złoty?
Teoretycznie najrozsądniejsza strategia to kredyt w walucie, w której zarabiamy. Wtedy nie interesuje nas jak zmieniają się kursy franka czy euro do złotego. Jednak różnica w ratach wciąż pozostaje znacząca i ten sam kredyt w walucie z reguły spłacamy niższymi ratami.

Z tego powodu trzeba co najmniej zastanowić się nad wyborem.

wtorek, 17 listopada 2009

Euro na wsparciu, pora na wakacyjne zakupy

Euro znalazło się znowu na wsparciu, blisko 4,06 zł (wykres w tym wpisie) i moim zdaniem to dobra pora na wakacyjne zakupy. Nie interesuje mnie w tym momencie sytuacja na Forexie, tylko zwyczajne euro dla Kowalskiego jadącego na wczasy czy spłacającego kredyt w euro. Zakup po 4,10 zł na pewno jest lepszy niż mój lutowy po 4,90 :)

Nie można jednak zakładać, że złoty nie zejdzie niżej pod 4 zł – wtedy kierunek raczej bliżej 3,8 zł, ale patrzę na ten kurs jako w miarę atrakcyjny dla każdego, kto wybiera się na ferie zimowe na narty w Austrii czy później na wakacje do Hiszpanii.

Z tego powodu dziś sam dobrałem trochę euro po 4,12 w kantorze (także do tego portfela) i wpłaciłem na walutowe konto oszczędnościowe w PKOBP.

niedziela, 15 listopada 2009

Jak wycisnąć jeszcze więcej pieniędzy z lokat?

Od jakiegoś czasu Open Finance oferuje bardzo fajny produkt internetowy, czyli Lokatę Optymalną na 5,65% netto, co odpowiada ponad 7% na tradycyjnej lokacie. Mamy do wyboru lokatę trzymiesięczną, sześciomiesięczną i roczną.

Tymczasem do walki w ostatnim tygodniu (dokładnie od 9 listopada) ponownie ruszył Meritum Bank z 5,7% netto na lokatach pięciomiesięcznych i sześciomiesięcznych oraz 5,6% na lokacie rocznej.

Kwoty rzędu kilku tysięcy złotych wystarczy tam wrzucić i cieszyć ochroną przed inflacją.

Natomiast dla nieco większych pora na optymalizację, czyli zastanowienie się jak wycisnąć jeszcze więcej pieniędzy z lokat.

sobota, 14 listopada 2009

1100 = 2400

Dla interesujących się giełdą pozorna tytułowa niedorzeczność jest logiczna. 1100 punktów na S&P 500 odpowiada 2400 pkt na WIG20. W mijającym tygodniu GPW miała lekkiego pecha: akurat w środę była zamknięta, bo pewnie wraz z BUXem WIG20 wybiłby wtedy na maxa 2009 roku, ale wszystko jeszcze przed nami w kolejnym tygodniu.

Na plus dla byków zapisujemy bardzo silnego złotego w końcówce tygodnia - nie brałbym na poważnie prognoz analityków czy Goldmana, bo nikt nie odkrywa kart ot tak sobie. Kluczowe będzie na EURPLN 4,06, czyli połowa fali wzrostowej mierzonej od dna w zeszłe wakacje do maksa z 17 lutego. Raz już tu się euro zatrzymało i ciekawe czy historia się powtórzy? Jeśli nie, to będzie byczy sygnał także dla akcji. Przy okazji mogę pokazać dlaczego łapię dołek na dolarze (pod kanał i opory na giełdach):


piątek, 13 listopada 2009

W co inwestować małe kwoty?

Wiele osób nie inwestuje, bo twierdzi, że tak małe kwoty, które posiadają lub mogliby odkładać nie pozwolą na zgromadzenie sensownego kapitału. Tu widzę zasadniczy błąd w rozumowaniu. Jeżeli uzbierasz choćby kilka tysięcy złotych, mobilizacja do dalszego oszczędzania i inwestowania gwałtownie rośnie, bo widzisz realne efekty w postaci konkretnych pieniędzy.

Z tego powodu zachęcam do rozpoczęcia oszczędzania i inwestowania zwłaszcza tych, którzy uważają, że 100 czy 200 złotych miesięcznie to tak mało, że nie ma sensu w ogóle zaczynać.

Daj sobie szansę, sprawdź i dopiero potem oceniaj.

No dobra, ale teraz powraca pytanie w co inwestować małe kwoty?

środa, 11 listopada 2009

Gdzie ulokować pieniądze w listopadzie?

Bardzo dużo osób odwiedzających bloga żywo interesują lokaty i ich oprocentowanie - w sumie nic dziwnego, ponieważ do wpłacenia pieniędzy do banku nie potrzeba żadnej specjalistycznej wiedzy, a na dodatek ryzyko jest znikome. Stąd pomysł, aby dziś zastanowić się gdzie ulokować pieniądze w listopadzie, wzorem podobnego wpisu z października.

Tym razem zacznę od obligacji:



wtorek, 10 listopada 2009

Kupuję dolary

Czy jak słyszysz słowo dolar masz skojarzenie „śmieć”?

Ja też. Tym chętniej kupuję teraz … dolary.

Jeżeli wszyscy krzyczą: „sprzedawaj!”, najczęściej znajdujemy się w dołku.

Ta inwestycja wygląda jak straszliwa głupota w stylu kupowania bankrutów z GPW, ale wbrew pozorom niekoniecznie jest tak nielogiczna jak wydaje się na pierwszy rzut oka.

Dłużej na ten temat napisałem na notowany.pl dziś rano.

poniedziałek, 9 listopada 2009

Aukcje nieruchomości, czyli deweloperzy zaczynają pękać

Mimo nawoływania przez pośredników „taniej już nie będzie” nieruchomości wcale nie przestały tanieć, a jedynie dynamika spadków została wyhamowana przez program „Rodzina na swoim”. Od paru miesięcy tak naprawdę niewiele się zmieniło, chociaż muszę nawiązać do swojego wpisu z maja, że jesienią, czyli teraz warto się zastanowić nad kredytem na mieszkanie kupowane dla siebie, nie spekulacyjnie.

Raczej wybrałbym walutę, choć aż tak entuzjastyczny jak analitycy zgodnie wieszczący spadek euro wyraźnie poniżej 4 zł w przyszłym roku nie jestem. W końcu istnieje za wiele zmiennych, aby tak strzelać w ciemno.

Tymczasem wreszcie widzimy coraz normalniejsze ceny mieszkań, nawet w Warszawie. Dzisiejsza „Rzeczpospolita” pisze o aukcjach internetowych, na których deweloperzy wystawiają mieszkania zdecydowanie poniżej ich niedawnych cen wywoławczych – w ich mniemaniu rynkowych.

niedziela, 8 listopada 2009

Value investing w praktyce

Cała koncepcja „value investing”, czyli inwestowania w wartość sprowadza się do dość prostej reguły: wyszukiwania dobrych spółek sprzedawanych po niskich cenach. Zdaniem najgłośniejszego zwolennika tej teorii, czyli Warrena Buffetta lepiej kupić świetną spółkę po średniej cenie niż średnią spółkę po świetnej cenie.

No i tu dla mnie pojawia się pierwszy problem, które spółki są faktycznie takie super z naszego parkietu? Znacie jakąś, która posiada unikalny produkt czy usługę, cieszy się przewagą konkurencyjną, której łatwo nie da się zlikwidować i od lat przynosi zyski, najlepiej regularnie rosnące?

Trudne pytanie.

Opłata za konto online w eurobanku

Parę dni temu zjawiłem się w oddziale eurobanku (głupie nazewnictwo: raz eurobank, raz Euro Bank S.A.) i tak z ciekawości zapytałem jak to dokładnie jest z tą opłatą za konto online 4 zł na miesiąc. W końcu na stronie internetowej znajduje się następujący zapis:


No i tu miałem pewną wątpliwość: co oznacza te 10 000 zł? W końcu konto online jest oprocentowane obecnie na 4,04% rocznie, a rachunki oszczędnościowe na 5,05%. W jakim celu miałbym trzymać pieniądze na koncie online na 4,04% i to na dodatek wchodzić w podatek Belki?

sobota, 7 listopada 2009

Pokonaj system i zacznij zarabiać

Aby zarabiać pieniądze. trzeba pokonać system.

O co chodzi?

Ostatni raz wrócę do IPO PGE (tak, ten temat też już mi się znudził). Kto zarobił na emisji bez ryzyka?

Banki. W końcu udzieliły wirtualnych kredytów, od których pobrały realne prowizje i zwykle doliczyły sobie odsetki za te kilka dni. W sumie zysk banków wyniósł mniej więcej 80 mln złotych. Świetny sposób na zarobek, tym bardziej, że niemal bez ryzyka, bo w końcu kredytobiorcy nawet nie powąchali tych pieniędzy, a zdecydowana większość z nich nie potrzebuje kredytów na co dzień, więc są tym cenniejszym skalpem.

Komuś już zaczyna świtać jaki system trzeba pokonać?

piątek, 6 listopada 2009

Ile są warte akcje PGE?

Po dzisiejszym debiucie PGE po 25,95 zł (gratulujemy bankom zarobionych 80 mln zł na kredytach) zastanawiałem się przez jakiś czas ile tak naprawdę są warte te akcje? Najprościej odpowiedzieć, że tyle ile daje rynek (w tej chwili jest to 26 zł).

W takich przypadkach jak dziś analiza techniczna jest bezradna niczym dziecko we mgle i zdecydowanie przydaje się analiza fundamentalna, choćby najbardziej podstawowa.

Po dłuższym zastanowieniu uznałem, że PGE w tej chwili nie jest notowana z dyskontem, nie powiem, że jest przewartościowana, ale nie widzę tu żadnej przewagi nad rynkiem i zdecydowałem się pod koniec sesji na sprzedaż swojego małego pakietu:

czwartek, 5 listopada 2009

Lokaty bez podatku Belki zagrożone

O lokatach bez podatku Belki zrobiło się ostatnio strasznie głośno. Aż kilkanaście banków zaczęło oferować taki produkt. Tydzień temu zestaw lokat z dwunastu banków przedstawiła „Gazeta Prawna”.

Nielicznym nieuświadomionym należy się wyjaśnienie, że dopóki suma odsetek z danej lokaty nie przekracza 2,49 zł, podatek nie jest pobierany dzięki zaokrągleniom.
2,49 zł oznacza podstawę opodatkowania 2 zł. 2 zł x 0,19 = 0,38 zł –podatku nie ma.
2,5 zł i więcej zmienia podstawę na 3 zł (końcówka 50 groszy zaokrąglana jest w górę zgodnie z ordynacją podatkową). 3 x 0,19 = 0,57 zł. Te 57 groszy zaokrąglamy w górę i voila mamy 1 zł podatku.

Na dodatek 1 zł od naszych zarobionych 2,5 zł oznacza wcale nie 19, a 40% podatku.

No i teraz powstał tumult wokół tych lokat i jest to niezwykle niebezpieczne. W końcu nasz ulubiony minister Rostowski może wpaść na kolejny genialny pomysł łatania dziury budżetowej pieniędzmi podatników (reforma finansów publicznych niestety go za bardzo nie interesuje).



środa, 4 listopada 2009

Krach systemu emerytalnego

Tak, nie ma co się oszukiwać. Na naszych oczach następuje krach systemu emerytalnego. Dziurawy jak sito ZUS przejadający każdą kasę, pożyczający miliardy z banków zostanie zasilony miliardami, które początkowo planowano przekazać na nasze konta w OFE.

Od początku nie wierzyłem w te wszystkie palmy, Karaiby i inne bzdety z reklam OFE. Z tego między innymi powodu założyłem bloga, żeby każdy sobie sam oszczędzał na emeryturę i nie liczył na państwo.

Jeżeli ktoś nie wie o co chodzi, przypomnę, że (prawicowy???) rząd planuje zmniejszyć składkę z 7,3% potrącaną z każdej pensji idącą na konto OFE do zaledwie 3%. Ktoś się ucieszył, że dostanie podwyżkę o te 4%? Nie, nic z tych rzeczy. Ta kasa powędruje sobie do ZUSu, gdzie według zapewnień rządu będzie pomnażana. Całkiem udany dowcip, prawda?

wtorek, 3 listopada 2009

Złoto bije rekord

Dziś złoto znowu pobiło rekord ceny wyrażonej w dolarach przekraczając barierę 1080 USD za uncję. Oficjalną przyczyną są zakupy 200 ton aurum z rezerw MFW dokonane pod koniec października przez Bank Centralny Indii. Zaczęły się spekulacje, że podobny krok poczynią Chiny (więcej w Bloombergu).

Nieco inaczej sprawa wygląda w złotych:


poniedziałek, 2 listopada 2009

Eurobank znowu w dół na 5,05%, pora na zmiany

Listopad zaczyna się słabo dla ciułaczy, ponieważ eurobank tnie oprocentowanie na rachunku oszczędnościowym do tylko 5,05% w skali roku. Dla najdrobniejszych oznacza to minimalne saldo 36,14 zł, aby otrzymać grosz odsetek dziennie. No i tu zaczyna się gonitwa co zrobić z resztą pieniędzy?

W tej chwili przychodzi mi do głowy zablokowanie części na trzy- lub sześciomiesięcznej lokacie optymalnej w Open Finance (nadal 5,65% netto), Polbank i trzy Konta Mocno Oszczędzające, ewentualnie lokata w Skok Wołomin.

No, ale to już wszystko znamy, więc jaka jest inna bezpieczna alternatywa?

piątek, 30 października 2009

Google AdSense lepsze od PGE

Portfel APP Funds prezentuje się nadal dość skromnie, choć pewnie już niewiele odbiega od średniej giełdowej, więc automatycznie coraz więcej osób interesuje się jego perypetiami.

W ostatnich dniach głównym tematem była oferta PGE. Niestety mała pula przeznaczona dla inwestorów indywidualnych, rajd na giełdzie i wielkie wirtualne kredyty oferowane przez banki zrobiły swoje. Szum medialny też dołożył swoją cegiełkę.

Zapisałem się za prawie 30 tysięcy PLN środków własnych wspomagając się prywatnym kredytem, czyli pożyczyłem sam sobie trochę z wolnej gotówki wykorzystywanej na bieżące wydatki i z rezerwy (blisko 11 tys. zł). Nie zrywałem żadnych lokat.

Skoro redukcja wyniesie około 96,5%, prawdopodobnie otrzymam 44 akcje po 23 zł o wartości 1012 zł.

Miało być tak pięknie, skończyło się jak zawsze.

czwartek, 29 października 2009

Private banking, czyli kto jest bogaty według banku

Private banking to kompleksowy zestaw usług skierowanych do najzamożniejszych klientów banków. Przy okazji próg, od którego bank proponuje private banking, możemy roboczo uznać za granicę zamożności. Jeśli zastanawiasz się czy jesteś bogaty, sprawdź najpierw w swoim banku czy kwalifikujesz się do private bankingu i problem będzie częściowo rozwiązany.

Można podchodzić do tego zagadnienia na dwa sposoby:

1. Miarą wartości netto – tu wliczamy wszystkie aktywa typu nieruchomości, samochody, dzieła sztuki, akcje, lokaty itp. minus zobowiązania.

2. Rozporządzalną gotówką i jej ekwiwalentami, obligacjami, akcjami oraz wszelkimi innymi płynnymi aktywami.



środa, 28 października 2009

W co inwestować po PGE?

No i stało się. Mimo powiększenia o połowę transzy dla inwestorów indywidualnych redukcja na PGE wyniesie około 96,5%, czyli na każde zamówione 1000 akcji dostaniemy 35. Na dodatek cenę emisyjną ustalono na maksymalnym możliwym poziomie, czyli 23 zł. Z tego wynika, że szczególnie tanio nie jest (wskazane porównanie do takich spółek jak Enea, Kogeneracja czy CEZ).

Tak jak oczekiwaliśmy wcześniej, zarobią przede wszystkim banki udzielające wysokich kredytów, praktycznie bez ryzyka: prowizja + oprocentowanie.

Teraz pora na kalkulator i obliczenie ile potrzebujesz zysku, aby pokryć koszty kredytu (prowizja i ewentualne oprocentowanie). Z grubsza, najbardziej opłacała się oferta ze sporym lewarem, kiedy prowizja od kredytu jest niska procentowo (0,2%), a kredyt nieoprocentowany.

Z jednym zastrzeżeniem – PGE zacznie wyraźnie ponad 23 zł w przyszły czwartek.

wtorek, 27 października 2009

Ile wyniesie redukcja na PGE?

Na pytanie "ile wyniesie redukcja na PGE" odpowiedź na dziś brzmi 96,5-97%.
Ta sprawa żywo mnie interesuje, ponieważ wczoraj zapisałem się na akcje PGE i przyblokowałem zdecydowaną większość wolnej gotówki, dorzucając jeszcze co nieco do portfela APP Funds:

poniedziałek, 26 października 2009

Dlaczego nie warto grać w Lotto

Dwa lata temu popełniłem wpis „Jak wygrać w Dużego Lotka”. Do tej pory odwiedza go sporo spragnionych szybkiej i łatwej kasy. Jak w każdym przypadku, hazard jest idiotyczny (nawet w takiej skali) i przynosi zyski głównie organizatorom oraz sprzedawcom marzeń z kolektur. Odróżniam jednak tu rekreacyjne zagranie raz na jakiś czas w okresie kumulacji od uznawania Lotto jako jedynej ścieżki do bogactwa.

Teraz sytuacja jeszcze pogorszyła się na niekorzyść graczy, bo po zmianie nazwy na Lotto podniesiono cenę kuponu aż o 50% z 2 na 3 zł. Wzrosły też lekko wygrane, ale nie w sposób symetryczny np.: za „trójkę” płacono dotąd 16 zł, a teraz jest to 20 zł itd. Ogólnie głupota kosztuje coraz więcej.

niedziela, 25 października 2009

Lokata w banku kontra wynajem nieruchomości

13 października Open Finance opublikował raport Emila Szwedy pod jakże wymownym tytułem „Mieszkania: Zakup i wynajem lepszy niż lokata”. Później został on rozpowszechniony w wielu mediach, zarówno w internecie – na przykład Onet czy Bankier.pl, a nawet znalazł się w tradycyjnej prasie – „Polska”. Teza jest od razu przedstawiona w tytule.

Czy słuszna?



piątek, 23 października 2009

Korba się zacięła

Nasz kochany grubas od longów skoncentrowany niczym solidna wódka w 40-45 procentach strasznie wymęczył misia w ostatnich trzech tygodniach: metodycznie kręcił korbą wyciskając niedźwiadka z calutkiego depozytu, a dokładniej mówiąc z 239 punktów (2390 zł na fucie) licząc po kursach rozliczeniowych pomiędzy 5.10, a dzisiejszym zamknięciem. To się nazywa zarabianie na świąteczne bonusy, albo jak kto woli walka popytu z podażą, czyli wolny rynek.

Podwojenie depozytu to jest bardzo dobry wynik, a skoro cel uświęca środki – można na przykład w akcie desperacji pociągnąć Tepsę o ponad 5% jednego dnia, jak już nie ma nic innego do pompowania. Tym samym mamy WIG20 powyżej 2400 pkt i mogę sobie wydrukować kawałek prognozy z 6 października, kiedy WIG20 wynosił 2150 pkt i pokazywać znajomym na dowód mojej genialności:
„jesteśmy tuż przed rozstrzygnięciami. Gdyby faktycznie wybicie poszło górą (zgodnie z trendem od lutego), WIG20 miałby szansę na dotarcie do 2450-2500 pkt.”

Na PGE najwięcej zarobi twój bank

Dzisiejsza „Rzeczpospolita” podaje, że akcje PGE cieszą się rekordowym zainteresowaniem. Już mamy pierwszych wygranych oferty. Są nimi banki (tak, twój bank zarabia). Szacuje się, że udzielą kredytów łącznie za aż 10 mld zł. Z samych prowizji zgarną co najmniej kilkadziesiąt milionów zł. Dochodzą do tego jeszcze odsetki od kredytów. No i wreszcie prowizje od akcji. W końcu biuro maklerskie też należy do banku.

Tutaj znajduje się zestawienie kredytów i muszę powiedzieć, że sytuacja zlewarowanych wygląda teraz niewesoło.

czwartek, 22 października 2009

Nabici w mBank przegrali w sądzie

Od dłuższego czasu przyglądam się walce klientów mBanku z zarządem banku o oprocentowanie kredytów hipotecznych denominowanych we frankach szwajcarskich. Sporo ludzi mocno zaangażowało się w batalię – przykładem jest strona mStop, kampania reklamowa włącznie z billboardami. Mogę złośliwie zauważyć, że szkoda, że nikt tak gorliwie nie wczytywał się w umowę o kredyt podpisywaną na wiele lat.
Znalazł się w niej dla mnie absurdalny i nie do przyjęcia zapis, że oprocentowanie kredytu zależy od … decyzji banku, czyli jak prezes wpadnie rano na pomysł, że trzeba podnieść, to następną ratę masz wyższą. Sąd uznał dziś, że bank miał do tego prawo.

Jak oszczędzić jeszcze więcej pieniędzy

KNF szykuje rekomendację T, która utrudni wspomaganie się kredytem. Według dziennika "Polska" skończy się pożyczanie na dowód czy na podstawie samego oświadczenia o zarobkach. Co więcej, KNF chce wprowadzić górny limit 50% dochodów klienta, którego nie będą mogły przekraczać wszelkie obciążane związane z kredytami i wszelkimi innymi płatnościami.

Coś tam przebąkuje się też o konieczności posiadania wkładu własnego w kredytach hipotecznych.

Gdyby tak się stało na pewno przy okazji skurczyłyby się zyski banków, także tych pompowanych teraz na GPW.

Niedługo poznamy szczegóły rekomendacji, ale wiadomo, że łatwiej narkomanom kredytowym nie będzie.

poniedziałek, 19 października 2009

Pekao SA wchodzi do PKO BP? Co z PGE?

Po rynku krąży plotka, że dużą część nowej emisji PKO BP może łyknąć Pekao SA. Zależny od UniCredit bank w ten sposób mógłby wpływać na politykę swojego głównego detalicznego konkurenta, a przy okazji pewnie przejąć też część placówek.

Ciekawie w tym świetle wygląda historia o niedawnym przejęciu fotela prezesa PKO BP przez Zbigniewa Jagiełłę, do niedawna prezesa TFI Pekao Pioneer. Może faktycznie coś jest na rzeczy?

niedziela, 18 października 2009

Jak stracić 135 000 zł w 8 dni?

Na blogu maklera DIBRE Pawła Szczepanika jeden z komentujących podpisujący się jurgenes wkleił taki oto screen ze swojego rachunku futures:

sobota, 17 października 2009

Jak szybko zmienić bank i otworzyć nowe konto?

Dwa tygodnie temu zaprezentowałem subiektywny zestaw inwestora – ciułacza i w tym czasie nie nastąpiła żadna rewolucyjna zmiana. Jednak dobrze wiem, że wiele osób przeraża perspektywa zmiany banku na tańszy z prostej przyczyny, że czasem jest to dość skomplikowane, a na dodatek oznacza dodatkowe koszty.

Tymczasem dla głowiących się jak szybko zmienić bank i otworzyć nowe konto nie tracąc czasu i nerwów mam dobrą wiadomość – od 1 stycznia 2010 sprawa znacznie uprości się.



piątek, 16 października 2009

Czy brać kredyt na akcje PGE?

W tym tygodniu wielu inwestorów zaprząta problem czy brać kredyt na PGE, czy się wstrzymać. W blogosferze znalazłem dwa krytyczne głosy autorstwa Optymista i Zdzicha.

Poza tym proponuję przejrzeć wątek PGE na forum Parkietu.

Sprawa jest wałkowana dość dokładnie, więc nie będę powtarzał tego, co można znaleźć w linkach (informacje należy przefiltrować, bo nie wszystkie są do końca prawdziwe).

Banki już przygotowały ofertę kredytów (także w prasie pokazały się reklamy) i warto dokładnie przejrzeć wszystkie dodatkowe opłaty. Samo oprocentowanie nie ma większego znaczenia, ponieważ chodzi o kredyt na dosłownie kilka dni, więc jego koszt jeśli chodzi o same procenty wydaje się praktycznie nieistotny.

Google zarabia, ale kliki w AdSense mniej płatne

Trwa sezon publikacji rezultatów finansowych amerykańskich spółek i wczoraj późnym wieczorem naszego czasu poznaliśmy kwartalne wyniki Google. Zysk na akcję wyniósł $ 5,89 i okazał się znacznie lepszy od przewidywań analityków (średnia $5,42).

Prezes Schmidt na wczorajszej konferencji tryskał optymizmem i liczy, że najgorsze już minęło.

Nic dziwnego, że w notowaniach posesyjnych akcje Google urosły o 3,2%.

Wiele osób umieszcza na blogach i stronach internetowych reklamy Google AdSense i na pewno interesuje je jak wygląda sytuacja z drugiej strony, czyli przychody Google, wartość kliknięć itd.

Akurat dziś mi na przykład poszło najlepiej w październiku:


czwartek, 15 października 2009

Najlepsze fundusze inwestycyjne

W dzisiejszym wydaniu dodatku „Rzeczpospolitej” „Pieniądze” znajdziemy ranking, w którym umieszczono, zdaniem gazety, najlepsze fundusze inwestycyjne, a właściwie dokładniej mówiąc najlepsze towarzystwa funduszy inwestycyjnych.

Oto pierwsza piątka:

1. Union Investment
2. Idea TFI
3. Arka BZ WBK
4. KBC TFI
5. Aviva Investors TFI

środa, 14 października 2009

Technika pokonała fundamenty

Kilka dni temu napisałem coś takiego:

„ Klasycznie wybicie z trójkąta powinno wystąpić gdzieś w zakresie od połowy do 2/3 jego długości i zwykle jest ono kontynuacją trendu. Oznacza to, że jesteśmy tuż przed rozstrzygnięciami. Gdyby faktycznie wybicie poszło górą (zgodnie z trendem od lutego), WIG20 miałby szansę na dotarcie do 2450-2500 pkt.

(…) należy poszukać sobie płynnej spółki, a raczej kilku spółek znajdujących się w podobnej konsolidacji jak WIG czy WIG20, ustawić dość bliskiego stop-lossa i czekać czy faktycznie pójdziemy w górę. To dość fajna formacja dla spekulanta akcyjnego, bo jest krótkoterminowa i szybko znamy wynik.”

No i co tu mamy? :

Drożeją karty kredytowe, nie wpadnij w pułapkę


Niedawno kilkakrotnie dzwoniła do mnie pracownica jednego z dużych banków usiłując mi wcisnąć kartę kredytową. Za każdym razem jej odmawiałem, ponieważ zupełnie mi wystarcza obecna, a kuszenie rzekomym prestiżem związanym z kolorem tego kawałka plastiku czy dodatkowe ubezpieczenie i inne bonusy zupełnie na mnie nie działają. W końcu zapytałem wprost czemu tak na mnie naciska, skoro słyszy wyraźnie, że nie wykazuję zbyt wielkiej ochoty, na co odparła z dość rozbrajającą szczerością: „taki mamy plan sprzedaży do wykonania, a pan nie ma żadnego produktu kredytowego.”




wtorek, 13 października 2009

Deutsche Bank ocenia Polskę

Zawsze z zainteresowaniem czytam o tym jak Polskę z zewnątrz postrzegają inni, bo często wiele kwestii mi umyka, a taka analiza czasem wskazuje także ciekawy motyw czy nowy trend do grania i zarabiania (tracenia też).

Tym razem proponuję przeczytać raport przygotowany przez Guntera Deubera opublikowany 12 października przez think tank Deutsche Banku.

sobota, 10 października 2009

Jakie akcje kupić? PGE

Przedwczoraj pewien gość zadał mi konkretne pytanie: jakie akcje kupić? Po chwili zastanowienia odpowiedziałem: PGE. Dlaczego?

Do tej pory niemal wszystkie duże prywatyzacje były sukcesem i tak powinno być i tym razem. PGE to bardzo duża i zyskowna firma, więc automatycznie fundusze inwestycyjne czy OFE będą kupować akcje, żeby odpowiednio doważyć portfel. Status quasi-monopolu zapewni PGE wpływy na przyszłość, a udział Skarbu Państwa gwarantuje regularną i solidną dywidendę.

Szybka pożyczka przez sms, czyli kredyt na 1500%

Dziś na blogu zobaczyłem taką reklamę Google AdSense:


Zawsze tego typu reklamy wzbudzają moją podejrzliwość, ponieważ prawnie słowo kredyt jest zarezerwowane dla banków. Reszta udziela pożyczek, zwykle jeszcze droższych. Teraz pomyślmy, skoro banki dają kredyty z rzeczywistą stopą oprocentowania nawet 30-40% w skali roku, jakie warunki oferują takie firmy pożyczkowe?

piątek, 9 października 2009

Czy wziąć kredyt?

Jak wiadomo, jestem przeciwnikiem większości kredytów, szczególnie typowo konsumpcyjnych.

Szczerze mówiąc nie podoba mi się także lewarowanie na prywatnym majątku użyte do inwestycji, bo do tego można spokojnie wykorzystać instrumenty pochodne takie jak kontrakty terminowe czy opcje; wyjątek: wybrane duże IPO (np.: zbliżająca sie oferta PGE).

Poza tym jeśli stoisz przed dylematem czy spłacać kredyt, czy inwestować, generalnie reguła brzmi: najpierw spłacaj pożyczki, a dopiero potem bierz się za inwestycje.

Ogólnie trzymamy się zasady, żeby unikać wszelkich kredytów konsumpcyjnych jak ognia i jak najszybciej spłacać wszystkie wysokooprocentowane kredyty takie jak zadłużenie na karcie kredytowej czy kredyt samochodowy. Dlaczego? Odpowiedź jest prosta i oczywista – masz gwarantowane 20 czy 30% zysku rocznie (tyle ile wynosi oprocentowanie kredytu) i naprawdę nie byłoby łatwo uzyskać taką stopę zwrotu z inwestycji, a tu nic nie kombinujesz, tylko spłacasz.

Są jednak sytuacje, kiedy wzięcie kredytu wydaje się doskonałym pomysłem i wręcz gorąco namawiam do korzystania z takich pożyczek, a na dodatek nie trzeba wcale spieszyć się z ich spłatą.

czwartek, 8 października 2009

Czy kupować teraz euro?

Miesiąc temu wieszczyłem, że euro nie spadnie poniżej 4 zł. Przy okazji zdradzę sekret sukcesu dobrego analityka: rób dużo prognoz, a potem cytuj tylko te trafne ;)

Wróćmy do tytułowego pytania czy kupować teraz euro?


środa, 7 października 2009

Co robić z akcjami PKO BP?

Od dziś na GPW notowane są prawa poboru akcji banku PKO BP. Zacznijmy od tego, że aby zachować swój udział w akcjonariacie banku powinieneś albo je sprzedać na GPW, albo zapisać się na nowe akcje po 20,5 zł.

Do zakupu nowych akcji potrzebne są 4 prawa poboru, czyli de facto ci, którzy mieli akcje na rachunku 1 października na koniec sesji, jeśli chcą zachować swój udział w akcjonariacie, muszą powiększyć swój pakiet o 25%, albo sprzedać prawa poboru.

Do tej pory kapitał banku dzielił się na miliard akcji i po emisji 250 mln nowych, będzie to 1 mld 250 mln akcji i stąd, aby nadal posiadać taką samą cząstkę banku trzeba podjąć jedną z tych dwóch decyzji.

Sporo osób trzyma na przykład po 1000 akcji jeszcze z IPO i albo niech dokupią 250 akcji po 20,5 zł, albo sprzedadzą prawo poboru do przyszłego czwartku (notowane na GPW do 15.10).

Dlaczego?

wtorek, 6 października 2009

Jak zarobić na trójkącie?

Trójkąt nie należy do moich szczególnie ulubionych formacji technicznych z powodów praktycznych – daje sporo fałszywych sygnałów. Ma jednak zasadniczą zaletę, że w razie fałszywego wybicia szybko wycofujemy się z transakcji z niewielką stratą, a ewentualny zysk powinien być zdecydowanie wyższy.

Tym razem w takim trójkącie chodzi WIG20 i WIG. Czekałem wczoraj czy nastąpi wyjście dołem i nic takiego się nie stało, a co więcej Amerykanie wrócili na S&P 500 powyżej 1030 dając nadzieję na atak na ostatnie szczyty w okolicach 1070, a potem ewentualnie 1100-1120 pkt.

Formację widać na świeczkach:



oraz na liniowym (można pociągnąć boki identycznie):



poniedziałek, 5 października 2009

Koniec wojny depozytowej, pora na cross-selling

W „Pulsie Biznesu” znajdziemy dość ciekawy wywiad z prezesem Getin Banku Michałem Handzlikiem. Rozmowę przeczytałem także dlatego, że z jednej strony interesuje mnie dalszy los lokat oferowanych przez Open Finance, a z drugiej sytuacja Noble Bank (wszyscy są w tej samej grupie Leszka Czarneckiego) pod kątem jego sytuacji na GPW – tu nie do końca umiem ocenić nadchodzącą fuzję z Getin Bankiem.

W artykule znajdziemy kilka ciekawych szczegółów z pola walki – na przykład Getin Bank otrzymał w zeszłym roku od jednej z agencji ratingowych propozycję zdeponowania w Londynie 1,5 mld euro na nieoprocentowanym rachunku, aby uwiarygodnić swoją pozycję i przeciąć falę plotek o słabej kondycji czy wręcz możliwym upadku.

niedziela, 4 października 2009

Jak zarobić po pracy?

Zazwyczaj takie artykuły sprowadzają się do zbioru rad typu: poszukaj najwyżej oprocentowanej lokaty w banku, zainwestuj w nieruchomości i wynajmuj, albo sprzedaj niepotrzebne rzeczy na allegro, załóż bloga z dobrymi tekstami i zarabiaj na reklamach czy programach partnerskich itd. Sam zresztą napisałem coś takiego ponad rok temu i parę pomysłów wciąż wydaje się aktualnych.

Internet jest pełen przydatnych wskazówek i kto zna angielski ma całą kopalnię pomysłów pod nosem, jeśli tylko umie skorzystać z Google i zaraz znajdzie takie listy jak na przykład ta, czy ta, albo tutaj (jeśli nie znasz angielskiego wspomóż się tym).

sobota, 3 października 2009

Najlepszy zestaw inwestora - ciułacza w październiku

Podejrzewam, że wiele osób cały czas szuka najlepszego zestawu, aby zminimalizować koszty i wycisnąć jak najwięcej ze swoich rachunków w banku czy biurze maklerskim.

Zacznijmy od konta w banku, które ma nam służyć do bieżących rozliczeń, czyli głównie opłacania rachunków. Najwygodniej takie operacje rzecz jasna wykonuje się przez internet i z reguły poświęcam jakąś godzinę w miesiącu na przygotowanie przelewów z przyszłą datą.

Kiedyś korzystałem ze zleceń stałych myśląc naiwnie, że wszystko będzie automatycznie ładnie chodziło bez mojej ingerencji i tak faktycznie było do momentu, kiedy zrezygnowałem z abonamentu pewnej sieci komórkowej, która i tak ściągnęła mi pieniądze z konta i to przez dwa kolejne miesiące. Odzyskałem je dopiero po jakichś 6 miesiącach, tracąc czas na jakieś bzdurne reklamacje i potyczki z operatorem. Podobną przygodę zaliczyłem później z jedną z platform telewizyjnych i od tamtej pory sam decyduję komu wysyłam pieniądze.

piątek, 2 października 2009

Giełda o krok od przepaści?

Dokładniej mówiąc o 1%. Zarówno indeks WIG20 jak i WIG znalazły się w kluczowych punktach zaledwie o wspomniany 1% nad linią trendu wzrostowego ciągniętą od lutego (wykresy tutaj), a jak ktoś lubi trójkąty też sobie łatwo je wyrysuje.
Tu jednak daję pierwszeństwo Chińczykom i Amerykanom, którzy już się połamali i zdziwiłbym się, gdyby ten miesiąc zakończył się wyżej niż wrzesień (2192,37 pkt na WIG20).

Zresztą wrzesień jest pierwszym miesiącem na minusie od lutego co na pewno oznacza sygnał ostrzegawczy i ten lekki boczniak wydaje się dość podejrzany jako możliwa dystrybucja akcji, tym bardziej, że w sierpniu zanotowaliśmy szczyt wpłat do agresywnych TFI.

Tytułowa przepaść jest nieco żartobliwa i standardowo uważam, że lepiej poczekajmy czy indeksy faktycznie połamią trendy, co jeszcze nie nastąpiło i dopiero wtedy będziemy szukali zasięgu spadku – standardowo widzę go zgodnie z S&P 500 jakieś 20% niżej od naszego szczytu, czyli mniej więcej 1850-1900 punktów (kto lubi liczby Fibonacciego proponuję 1887 i okolice).

czwartek, 1 października 2009

Rachunek oszczędnościowy w eurobanku spada do 5,3%

Przed chwilą widziałem reklamę w TV, gdzie szczęśliwa para spełnia swoje marzenia i leci gdzieś w podróż życia ciesząc się odsetkami z rachunku oszczędnościowego w eurobanku. Kłopot w tym, że na końcu pokazało się oprocentowanie … 5,3%.

No i tu jest problem, bo na stronie internetowej eurobanku dalej widnieje 5,7%:



*zaraz po moim telefonie nastąpiła zmiana na prawidłowe 5,3% (pewnie taki przypadek)

Z tego powodu odczekałem do przepisowej 8.00 rano i zadzwoniłem na infolinię pod nr 19 000.

środa, 30 września 2009

Idź pod prąd, czyli o sile mediów i niezależnym myśleniu

Najgorszą taktyką, nie tylko na giełdzie, wydaje się bezmyślne podążanie za tłumem. Trzeba jednak odróżnić trzymanie się trendu, czyli de facto masy (często sterowanej) pchającej kursy akcji w górę i w dół od niezależnego myślenia. Płynięcie z falą nawet największych głupców często bywa zyskowne, więc nie ma automatycznego przełożenia kontrariańskiego rozumowania, że powszechny optymizm od razu oznacza spadki. Proces trwa stopniowo i liczą się dopiero momenty przełomowe, kiedy wahadełko wychyla się do ekstremum przed ruchem w drugą stronę.

O niezależnym myśleniu i samodzielnym podejmowaniu decyzji napisano tomy książek, więc zawsze ciekawsze są konkretne przykłady z życia. No to pora na konkret.

wtorek, 29 września 2009

Ile pieniędzy trzymasz na RORze?

Wczoraj na podstawie danych z NBP Open Finance opublikował raport, z którego wynika, że Polacy masowo marnują swoje oszczędności i stale trzymają na zwykle nieoprocentowanych RORach około 48,5 mld zł, czyli średnio 2300 zł na każdym rachunku bieżącym. Nie chodzi tu o stałe wpływy, na bieżąco wybierane z kont, tylko o środki, które pozostają jako tak zwany osad praktycznie długoterminowo.

Przy okazji chciałem zauważyć mały, ale nieco bolesny dla mnie błąd w tekście. W Alior Banku nie ma już 4% na lokacie nocnej tylko mniej więcej 2,5%.

Co gorsza, przy oficjalnej inflacji 3,7% ostatnio z tendencją rosnącą praktycznie dopiero niecałe 5% w skali roku zapewnia nam jako taką ochronę kapitału.

Trzeba jednak zauważyć, że w najgorszym położeniu są ludzie najbiedniejsi z dochodami znacznie poniżej średniej krajowej. Dlaczego?

niedziela, 27 września 2009

Inwestuj w srebro, radzi Kiyosaki

Dla wielu ludzi Robert Kiyosaki stał się inspiracją do osiągnięcia wolności finansowej i jako motywator na pewno doskonale sie sprawdza. Gorzej już jeśli chodzi o zagłębianie się w merytorykę, a zwykle im ktoś więcej wie o finansach czy inwestowaniu, tym bardziej marszczy brwi.

Tym razem proponuję najnowsze nagranie (zostawiam tylko linka, bo video samoczynnie się uruchamia, co denerwuje pewnie nie tylko mnie)

sobota, 26 września 2009

Pora na PKO i PGE

Zanim przejdę do akcji banku PKO i oferty PGE przypomnę, że tydzień temu żartowałem sobie, że „atak na 2400 teraz albo nigdy” i po wygaśnięciu serii futów zadanie zostało wykonane, lecz tylko częściowo. WIG20 złamał krótkoterminową linię trendu spadkowego i miał wszelkie dane na dobicie w końcówce tygodnia do wspomnianych 2400. Jednak po słabym odbiorze komunikatu FED, w którym między wierszami znalazła się informacja, że pompowanie gotówki do systemu zwolni oraz po mieszanych danych makro z USA, S&P 500 odbił się w dół od 1070 i tym samym zatrzymał wszystkie giełdy w marszu do góry (teraz wsparcie 1030 pkt mniej więcej).

Na razie dramatu nie widzę i nerwowo zrobi się dopiero gdy WIG20 zejdzie poniżej strefy 2100-2140 pkt wyłamując się z kanału wzrostowego. Jednym z wariantów omawianych przeze mnie przedwczoraj jest podwójny szczyt.

Tymczasem proponuję skupić się bardziej na ofertach prywatyzacyjnych oraz ewentualnie emisji banku PKO BP. Dlaczego?

piątek, 25 września 2009

Złoto 5000 dolarów za uncję?!

Ostatnio widziałem różne prognozy ceny złota. Większość analityków przewiduje rekordy w cenie nominalnej i tu widzę powód do ostrożności w ocenach. Skoro wszyscy kupili sporo złota, to pytanie jak silny jest popyt wydaje się zasadne.


Przez chwilę było głośno o sprzedaży przez MFW ponad 400 ton złota i wydawało się, że ta informacja ostudzi rynek. Jednak zaraz usłyszeliśmy pogłoski, że Chińczycy chętnie je odkupią. Jeżeli się zastanowimy dłużej nad tym, to przecież 400 ton złota oznacza mniej więcej 13 mld dolarów. Chińczycy pewnie spokojnie wzięliby i 10 razy więcej.

czwartek, 24 września 2009

Czy giełda rysuje podwójny szczyt?

Podwójny szczyt to formacja wierzchołkowa, która oznacza odwrócenie trendu wzrostowego. Do tej pory wszystkie RGRy i inne potencjalnie niebezpieczne figury zostały zanegowane i stąd pewnie coraz większy sceptycyzm wyrażany wobec spadków przez wielu inwestorów. Wczoraj padło wręcz w TVNCNBC dawno niesłyszane magiczne słowo „hossa”. Nastroje są bardzo bycze.

Większość inwestorów indywidualnych nie gra na kontraktach terminowych i dla nich lepszym miernikiem aktualnej sytuacji wydaje się jednak WIG, a nie WIG20.

środa, 23 września 2009

Kredyt hipoteczny, nie bierz 100%

Bank Millennium we wrześniu ponownie zaatakował rynek kredytów hipotecznych:


Teraz Millennium chwali się, że można starać się znowu o kredyt hipoteczny bez wkładu własnego (do tej pory chcieli 10%). Daleko jeszcze do czasów szaleństwa sprzed dwóch –trzech lat. Wtedy banki dawały kredyty nawet na 120-130 % LTV.

wtorek, 22 września 2009

Jak zainwestować w spółki niepubliczne?

Zanim zapytamy jak zainwestować w spółki niepubliczne, powinniśmy zastanowić się po co? Sprawa wydaje się dość oczywista - spółki nienotowane nie mają płynnego rynku, na którym odbywa się handel nimi i stąd ich cena jest z reguły sporo niższa od tych publicznych. Z tego powodu samo ich wejście na parkiet NewConnect czy GPW z reguły oznacza automatycznie wzrost ich wartości. Niestety, nasze uczestnictwo w IPO (ofercie publicznej) nie gwarantuje sukcesu, bo czasem cena już jest lekko zawyżona, albo w danym momencie na giełdach panuje nieodpowiednia koniunktura.

Najpewniejsze IPO to duże płynne propozycje oferowane przez Skarb Państwa, chociaż mnogość planów na najbliższe miesiące oznacza, że pewniakami powinny być te pierwsze, a kolejne niekoniecznie. Z tego powodu warto przygotować sobie co nieco gotówki na zakupy.

poniedziałek, 21 września 2009

Ile powinienem oszczędzać?

Na pewno to pytanie wraca jak bumerang, czyli "ile powinienem oszczędzać?" Najbardziej popularna reguła mówi, że co najmniej 10% przychodów. Bardziej precyzyjnie sugeruje się, że 10% to minimum, 15% da komfortową emeryturę, a 20% pozwoli nam na przejście na wczesną emeryturę dzięki własnym oszczędnościom.

Tyle teoria. Jednak to są reguły z USA, czyli dla ludzi z wyższymi przychodami od naszych.

A teraz zejdźmy na ziemię i sprawdźmy na prostym kalkulatorze czy uzyskana kwota nas zadowoli. Potrzebujemy czasu i dźwigni. Przy obliczeniach proponuję wpisywanie procent od 2 do 8, czyli tyle ile realnie powinniśmy uzyskać powyżej inflacji w zależności od szczęścia/umiejętności, albo jednego i drugiego.

sobota, 19 września 2009

Banki tną procenty, zakładaj lokaty

Do niedawna trwała wojna depozytowa między bankami. Teraz zaczęły się wyścigi w obcinaniu oprocentowania. Dopiero co we wrześniu eurobank obniżył je na rachunku oszczędnościowym z 6,06% do 5,7, a tu kolejne banki strasznie spieszą się z cięciem po kieszeni klienta.

W ostatnich dniach mamy gwałtowną obniżkę ze strony Alior Banku, czyli z 8 na 5% na lokacie overnight liczonego od połowy salda. Po naszemu zeszli poniżej oprocentowania kont oszczędnościowych w … PKO BP (od 3,75%) i w optymalnym wariancie wychodzi jakieś 2,58% netto. Zupełnie nie opłaca się do trzymania pieniędzy na dłuższą metę, skoro inflacja w sierpniu wyniosła 3,7% r/r i pewnie będzie wciąż rosła w kierunku 4% (jeszcze inna na pewno jest inflacja liczona dla każdego indywidualnie).

Porzuć swój bank, zostań rolnikiem

Jim Rogers roztacza dość ponure wizje dla świata finansjery i nie widzi przyszłości dla chętnych do pracy w bankowości. Stąd fatalistyczna prognoza dla Wielkiej Brytanii:


W końcu jednym z głównych aktywów Brytyjczyków jest londyńskie City, które rządzi i dzieli na rynkach europejskich (u nas też). Z czasem jego rola ma rzekomo zostać zmarginalizowana, a do głosu dojdą ludzie wytwarzający realne produkty i oferujący wymierne usługi.

piątek, 18 września 2009

Atak na 2400 teraz, albo nigdy

Wreszcie rozliczono wrześniowe futures i według mnie nasza giełda stoi przed prawdziwym testem. Skrótowo należy napisać tak jak w tytule, czyli atak na 2400 teraz, albo nigdy, oczywiście przyjmując „nigdy” z dużym przymrużeniem oka. Poważniej mówiąc, myślę raczej o tym roku.

Jeżeli usiaki zaatakują 1100 na S&P 500, nie widzę powodu do tego, żebyśmy nadal tkwili w tym nędznym marazmie, a najważniejsza najbliższa strefa oporów to moje ostatnio ulubione 2185 oraz 2200 pkt na WIG20. Wybicie tych poziomów oznacza dla mnie sygnał do ataku na szczyt z 25 sierpnia.

środa, 16 września 2009

Lokata Swobodna w Kredyt Banku

Banki cały czas zmieniają ofertę lokat i rachunków oszczędnościowych, więc co paręnaście dni sprawdzam czy znajdziemy coś ciekawego na rynku.

Tym razem zwróciłem uwagę na produkt nazwany (jak się okazało nieco szyderczo) Lokata Swobodna, którą promuje od czerwca Kredyt Bank. Na pierwszy rzut oka wygląda to świetnie: 6% bez Belki liczone dla całego salda do 14 999 zł. Minimalna kwota to 1000 zł.

Wpłaty w dowolnym momencie, jedna wypłata miesięcznie bezpłatna – no, czyli już nie jest taka całkiem swobodna.

Lepiej stracić okazję niż kapitał

Komentując obecną sytuację na giełdzie Doug Kass stwierdził, że lepiej stracić okazję niż kapitał, odnosząc się do obecnych często mocno zawyżonych wycen amerykańskich akcji. Wypada zgodzić się z nim, że tak naprawdę większość rynku nie jest zbyt tania i głównie liczymy albo na spekulację, albo na szybkie powiększanie się zysków spółek w kolejnych latach. W to drugie dość trudno uwierzyć i przy kolejnych zakupach trzeba się mocno nagimnastykować, żeby znaleźć coś niezbyt drogiego i perspektywicznego.

Tymczasem S&P500 idzie wciąż do góry i wczoraj zaliczył kolejne maksimum 2009 roku w cenach zamknięcia na 1052,63 pkt. Tym razem zerknijmy na wykres w układzie miesięcznym. Próbując zgadywać potencjalny szczyt średnioterminowy można założyć dwa najbliższe ciekawe miejsca, czyli mniej więcej 1062 pkt, gdzie znajdziemy połowę świecy z października 2008 roku. Jest ona o tyle ważna, że wtedy zaczęła się na dobre wyprzedaż po bankructwie Lehman Brothers i wiele wskazuje na to, że S&P 500 wraca w tamte rejony.

niedziela, 13 września 2009

Czy spłacasz kredyt za wakacje?

Skończyły się wakacje, ale niektórzy mają jeszcze po nich jedno przykre wspomnienie, czyli raty kredytu gotówkowego do spłaty, albo mocno naruszone saldo karty kredytowej. Jeśli znalazłeś się w takiej sytuacji, teraz pora ją zmienić.

Zacznijmy od pytania czy posiadasz fundusz bezpieczeństwa/awaryjny na nieprzewidziane wydatki?

Jeśli nie, przy najbliższym przypływie gotówki zacznij go budować, choćby od 100 zł i po prostu wpłacaj je na oddzielne konto oszczędnościowe. Najważniejsza jest tu płynność i dostępność do tych środków, najlepiej oprocentowanych co najmniej na poziomie inflacji. Teraz takiego problemu nie ma, bo na przykład rachunki oszczędnościowe w eurobanku na 5,7% czy Konto Mocno Oszczędzające w Polbanku (tu Grecy trochę utrudniają wypłatę kasy, ale jest wyższe oprocentowanie 6,5%) zupełnie wystarczają do tego celu.

Sprawa jest dość znana, ale przypomnę, że fundusz awaryjny wykorzystasz w naprawdę podbramkowej sytuacji, a nie wtedy, gdy na przykład nagle wpadniesz na pomysł zakupu jakiegoś fajnego gadżetu (iPhone, laptop, plazma itp.).

piątek, 11 września 2009

Czy WIG20 dotrze do 2400?

W ubiegłym tygodniu nastroje były u nas dość bycze. Większość mniejszych i większych inwestorów przewidywała dalsze wzrosty, co najmniej do 2400 punktów na WIG20.
Świadczą o tym wyniki ankiety przeprowadzonej na blogu, zakończonej w ubiegłą niedzielę i na pytanie ile wyniesie maksymalna wartość indeksu WIG20 w tym roku znajdziemy takie odpowiedzi:


Nie jest to miarodajne badanie, ale wynika z niego, że maksimum już było, bo większość wierzy w przebicie szczytu z 25 sierpnia na 2317,07 punktów. Sam zaznaczyłem odpowiedź pesymistyczną.

czwartek, 10 września 2009

Ryzykowne fundusze obligacji

Z reguły większość złotówkowych funduszy obligacji przynosi zyski, kiedy spadają stopy procentowe i rośnie wartość posiadanych przez nie w portfelu obligacji. Są różne typy tych papierów, ale w uproszczeniu wyjaśnię ten mechanizm na przykładzie jednej obligacji.

Powiedzmy, że fundusz ma jedną obligację o cenie 94 zł z nominałem 100 zł, czyli jej rentowność wynosi 6/94= 6,38% w skali roku. Tymczasem rynkowe oprocentowanie spada i co się wtedy dzieje? Wartość obligacji rośnie załóżmy do 95 zł i tym samym fundusz przynosi wyższą stopę zwrotu. Jednocześnie jej oprocentowanie spada do 5/95= 5,26%.

To tak w dużym uproszczeniu, bo fundusze obligacji mają cały portfel obligacji z różnym terminem zapadalności i o różnej konstrukcji, ale sam mechanizm tak mniej więcej wygląda, że kiedy realne oprocentowanie na rynku spada, rosną zyski zdecydowanej większości funduszów obligacji.

środa, 9 września 2009

Futures jako gra

Jeżeli przyjmiemy, że futures to gra na punkty i naszym zadaniem jest uzbieranie jak największej ich ilości przy najniższym możliwym ryzyku powinniśmy osiągnąć lepsze rezultaty.

Dlaczego?

Według mnie każdy ma jakieś swoje wewnętrzne uprzedzenia i z natury jest optymistą, albo pesymistą i takie widzenie przynosi ze sobą także na giełdę, często bez sensu szukając ciągle albo wyłącznie sygnałów kupna, albo sprzedaży.

Ogólnie na akcjach obowiązują dłuższe trendy i mało kto regularnie zarabia na ruchach kilkugodzinnych czy kilkudniowych (wyjątek - hossa). Na kontraktach terminowych raczej jest odwrotnie i łatwiej się zarabia wyłapując ruchy mniej więcej do dwóch tygodni ze względu na zmienność, która na pozycje trzymane długo wpływa negatywnie przez konieczność bardzo szerokich stopów i tym samym zmusza do minimalnego zaangażowania na tym rynku. Poza tym wiadomo, że na kontraktach futures zarabiamy czy rośnie, czy spada i jedyne ważne, aby płynąć z prądem bez czekania na hossę jak na akcjach.

wtorek, 8 września 2009

Bierzesz kredyt? Pytaj o RRSO

Od dawna nie interesują mnie kredyty i jedyny jaki trzymałem przez jakiś czas w rezerwie to był kredyt odnawialny. Jednak zamiast kredytu odnawialnego polecam trochę dyscypliny i stworzenie funduszu awaryjnego / bezpieczeństwa odpowiadającego co najmniej trzykrotności naszych miesięcznych wydatków - im mniej stabilne nasze przychody, tym większy powinien być fundusz.

Tymczasem, kiedy zupełnie przypadkiem rozmawiam z różnymi osobami na tematy związane z pieniędzmi najczęściej ich sposobem na finansowe problemy jest kolejna pożyczka z banku czy ewentualnie zakup na raty.

poniedziałek, 7 września 2009

Euro nie powinno stanieć poniżej 4 zł

W świetle kłopotów z deficytem budżetowym w przyszłym roku, trudno uwierzyć, aby złoty dalej się umacniał. Na rynku nie ma nic pewnego, ale według mnie prawdopodobieństwo, że euro spadnie do poziomów poniżej 4 zł wydaje się coraz niższe. Niektórzy już dziś od rana czekali na apokalipsę i skoro jej nie ma to popadają w skrajność obwieszczając zwycięstwo potężnej polskiej gospodarki.

Sam poczekałbym z tym parę dni zaczynając od powrotu Amerykanów po długim weekendzie dopiero jutro i raczej nie wierzę, żeby dało się wyjść z konsolidacji dołem.

niedziela, 6 września 2009

Dlaczego złoto znowu drożeje?

Złoto przez dłuższy czas konsolidowało się na wysokich poziomach w okolicach 950 dolarów, aż do tego tygodnia, kiedy cena nagle wystrzeliła do góry i jest już bardzo bliska okrągłego tysiąca. Co się stało?


Oprócz tradycyjnego zestawu w postaci jesiennego popytu na biżuterię z Indii czy nieustających obaw o krach dolara doszła nowa informacja z Hongkongu. Okazuje się, że na lotnisku w Hongkongu powstaje skarbiec, w którym zostanie zdeponowane złoto na wzór podobnych w Szwajcarii czy Londynie. Inaczej mówiąc Chińczycy nie chcą już papierków czy zapisów elektronicznych potwierdzających posiadanie aurum, tylko wybierają prawdziwe złoto.

sobota, 5 września 2009

Czy już po korekcie na giełdzie?

Po ośmiu czarnych świecach WIG20 znalazł się już 200 punktów poniżej szczytu z 25 sierpnia. Mamy zatem regularną korektę na GPW i pytanie czy nie nadeszła pora na choćby skromny powrót do góry wydaje się zasadne. Więcej w komentarzu pisanym jeszcze długo przed pozytywnym zakończeniem piątkowych notowań w Nowym Jorku. Poza tym na blogu pod czatem znajduje się ankieta z pytaniem czy 2317,07 pkt to był max tego roku, czy ujrzymy wyższe poziomy i proszę śmiało klikać.

Po dobrych Stanach i ich wolnym poniedziałku dostaliśmy zielone światło do wzrostów na początku przyszłego tygodnia, chociaż ja jestem lekko sceptyczny co do możliwości przebicia niedawnych wierzchołków. Wydaje mi się, że możemy podjechać max do mniej więcej 2185 pkt i to wszystko. Ile postawiłem na to pieniędzy?

Niewiele, bo jedynie zaryzykowałem utratę potencjalnych zysków na akcjach, które sprzedawałem w ostatnich dniach zadowalając się czasem skromnym, ale zarobkiem.

piątek, 4 września 2009

Oszczędzanie i inwestowanie w wersji „Rzeczpospolita”

Zwykle rano robię prasówkę. Jednak to, co wypisuje się w naszej rzekomo ekonomicznej prasie nieodmiennie wprawia mnie w osłupienie.

Od lat czytam dodatek "Pieniądze" ukazujący się w "Rzeczpospolitej" i z każdym rokiem znajduję w nim mniej dla siebie.

Pierwszy tekst zaczyna się od zdania, które od razu poraziło mnie swoją mocą:
„Każdy, kto aktywnie korzysta z rachunku, powinien wybierać wersję z wyższą opłatą miesięczną.”

Według mnie każdy, kto aktywnie korzysta z rachunku powinien wybierać wersję z jak najniższymi opłatami, a najlepiej bez nich, bo od tego mamy mózg, żeby szukać najkorzystniejszej oferty za najniższą cenę. Zresztą tak zakłada tradycyjna ekonomia, że uczestnicy rynku kierują się maksymalizacją swoich korzyści, a nie banku czy sprzedawcy samochodów. Inna sprawa, że to nieprawda i większość ludzi podejmuje irracjonalne decyzje ekonomiczne.

środa, 2 września 2009

Eurobank obniża oprocentowanie rachunku oszczędnościowego do 5,7%

No i stało się. Rachunek oszczędnościowy spadł z 6,06% do 5,7%, czyli niedawne zwiększenie przez eurobank z 5 do 15 maksymalnej liczby rachunków posiadanych przez jednego klienta nie było przypadkowe i ma nieco złagodzić obniżkę oprocentowania.
Kwota wolna od podatku to w tej chwili maksimum 15 976 zł pod warunkiem, że odsetki codziennie zabierasz na konto online. Można to zrobić prościej i zmniejszyć kwotę do powiedzmy 15 500 zł i nie bawić się w przelewanie i pilnowanie kasy.

Przy okazji podpowiem, że eurobank nadal ma w ofercie lokaty krótkoterminowe o oprocentowaniu 6% rocznie, czyli jak ktoś ma czas może się pobawić w podkręcanie odsetek przy ich pomocy (na przykład siedmiodniowa do mniej więcej 2160 zł).

Z drugiej strony, dla polujących na grosze w tej chwili kwota graniczna, od której bank zacznie płacić wynosi nieco ponad 32 zł (prawdopodobnie 32,05 zł -poprawka 32,02 zł).

W tej sytuacji atrakcyjniej wygląda Polbank i jego Konto Mocno Oszczędzające na 6,5% netto, ale ma ono sporo gwiazdek.

Przy oficjalnej inflacji 3,6% i niepewnych jej perspektywach, mamy premię na przyszłość (oprocentowanie realne) jakieś 2-3%, czyli w dalszym ciągu zabezpieczamy swoje pieniądze, ale ciężko zostać milionerem bawiąc się wyłącznie w lokaty i rachunki oszczędnościowe.

Rekordowe wpłaty do TFI – uciekać?

W dzisiejszym „Parkiecie” znajdziemy taki kwiatek:

„Od początku sierpnia zainteresowanie funduszami znacząco wzrosło w porównaniu z poprzednimi miesiącami – przyznaje Krzysztof Samotij, prezes BZ WBK AIB TFI, drugiego pod względem wielkości aktywów towarzystwa na rynku. Według danych na 26 sierpnia klienci zainwestowali w fundusze Arka i Lukas około 250 mln zł, z czego blisko 170 mln zł trafiło do Arki Akcji. – Ostatni raz kupili jednostki o podobnej wartości na początku 2008 r. – komentuje prezes.”

poniedziałek, 31 sierpnia 2009

Jak rozsądnie ustawić zlecenie stop-loss i kontrolować ryzyko?

Pytanie powtarza się od jakiegoś czasu, więc pora rozprawić się z problemem zlecenia stop loss. Na początek zacznijmy od tego, że proponuję jednak zlecenie stop limit, które omówię na konkretnym przykładzie: powiedzmy posiadasz 100 akcji banku PKO BP i jesteś na sporym plusie.

Nie chcesz jednak stracić zbyt wiele zysku i z tego powodu ustawiasz zlecenie z limitem aktywacji 34,99 zł, natomiast limit ceny ustalasz na 34 zł. Jeżeli cena zejdzie poniżej 35 zł, zlecenie automatycznie wchodzi do arkusza z ceną 34 zł i jest realizowane po najwyższym możliwym kursie, czyli na tak płynnej spółce jak bank PKO BP prawdopodobnie gdzieś po 34,9-34,95 zł.


Teraz warto zastanowić się po co w ogóle stosować takie zlecenia?

Chiński mur się kruszy

Zamiast dużo opowiadać o tym co się dzieje, napiszę tylko, że giełda w Szanghaju dziś traci ponad 6%, prawie 7, a co to znaczy dla nas? Proponuję zerknąć tutaj:



Na pewno trzeba uważać ze swoim zaangażowaniem na parkiecie akurat teraz.

Uczulam wszystkich, bo jak się okazuje, zdecydowana większość czytelników bloga interesuje się giełdą i aktywnie inwestuje, ale gorzej jest z doświadczeniem. Szczególnie przestrzegam przed sodówką tych, którzy weszli w tym roku na fali wzrostowej.

sobota, 29 sierpnia 2009

Ile zarabia twój makler?

W weekend proponuję policzenie prowizji, które płacisz swojemu maklerowi.

Przejrzałem dane tylko z ostatniego miesiąca i wyszło mi około 400 złotych przy skromnym portfelu o wartości około 15 000 zł.

Przyjmując, że rocznie byłoby to 5000 złotych oznacza to około 30% aktualnej wartości środków i akcji posiadanych przeze mnie w biurze maklerskim.

A teraz załóżmy, że stoję w miejscu i nie tracę, ani nie zyskuje w wymiarze nominalnym. Z 15 000 zł po roku zostałoby 10 000 zł.

piątek, 28 sierpnia 2009

Banki są drogie

Według mnie banki są drogie i nie chodzi mi o naliczanie przez nie różnych opłat i prowizji czy o wysokie oprocentowanie kredytów, ale o ceny ich akcji. Rozjechały się one co nieco z rzeczywistością i jedynym kryterium do ciągnięcia ich kursów okazała się technika oraz płynność. Symboliczny jest wzrost cen kursu BRE, który jeszcze w marcu kosztował poniżej 100 zł, a dziś na zamknięciu było to już ponad 250 zł.

Oczywiście, że nie znaczy to, że od razu banki muszą tanieć, ale jeśli widzę C/Z 30 i wiem, że spółka nie poprawi gwałtownie wyników w kolejnych kwartałach (rok do roku raczej będzie spadek dynamiki zysków, a czasem i strata) mogę tylko myśleć o czystej spekulacji, a obserwując przejazdy do góry i do dołu na WIG20 w rytmie wybijanym przez grubych graczy, wolę na razie omijać ten indeks. Kto zarabia, gratuluję – dla mnie WIG20 stał się nieco kasynowy i trudno mi się jakoś rozsądnie ustawić.

środa, 26 sierpnia 2009

Piotr Zagała proponuje Relpol

Wczoraj oglądałem TVNCNBC, co robię po części z obowiązku, a trochę dla rozrywki. Rzadko biorę pod uwagę konkretne sugestie z tego programu, ale jeśli znajdę jakiś sensowny motyw, to dlaczego nie spróbować?

Tym razem zaintrygował mnie (kolejny raz) Piotr Zagała z Idea TFI. Aby nie wyszło, że jestem jego fanem czy kolegą przypomnę, że w poprzednim miejscu pracy, czyli w SEB poniósł on kolosalne straty w funduszu obligacji SEB2, więc trochę dziwi mnie jego niezmącona pewność siebie i przekonanie o nieomylności otrzymane pewnie z licencją doradcy inwestycyjnego.

No ale nas tu bardziej interesuje zarabianie na giełdzie, więc przejdę do konkretów. Wczoraj pytany o ciekawe spółki Zagała zaproponował Relpol, dlatego, że walorek został mocno zapomniany (ech te mocarstwowe plany wejścia na Nasdaq w hossie :), a przecież jako importer podzespołów na pewno zyska na wzmacnianiu się złotego.

wtorek, 25 sierpnia 2009

Eurobank oferuje 15 rachunków oszczędnościowych

W ramach wojny depozytowej walczący z konkurencją eurobank zaproponował (więcej w zakładce o rachunku) zamiast 5 aż 15 rachunków oszczędnościowych, czyli tym samym pula pieniędzy oprocentowanych na 6,06% netto w skali roku wzrasta trzykrotnie i przekracza teraz wyraźnie 200 tysięcy złotych – jeśli ktoś ma większą kwotę i nie chce mu się pilnować codziennie odsetek wpłaca sobie po jakieś 14,5 tysiąca na każdy rachunek i gotowe.

Również osoby z niewielkimi środkami powinny zwiększyć sobie liczbę rachunków do 15 z prostego powodu.

Załóżmy, że posiadasz 500 zł oszczędności. Jeżeli będziesz je trzymał na 1 rachunku w eurobanku, po miesiącu dostaniesz 2,4 zł odsetek.

Jeżeli natomiast podzielisz środki na 15 rachunków i na każdym z nich ulokujesz co najmniej 30,12 zł otrzymasz po miesiącu 4,5 zł.

Jakim cudem?

Działają zaokrąglenia i jeśli masz 30,12 zł dostajesz 1 grosz odsetek dziennie.

Oczywiście nikt się na tych dodatkowych 2 zł nie wzbogaci, ale liczy się wykształcenie w umyśle pozytywnych nawyków w stosunku do finansów, które przydadzą się przy poważniejszych przedsięwzięciach.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...