Wiele osób - łącznie ze mną, oczekiwało, że początek igrzysk w Pekinie może oznaczać kolejną fazę spadków na giełdach światowych. O ile Ameryka dzielnie pompuje indeksy i podtrzymuje innych na duchu, Chiny lecą coraz niżej.
Głównym indeksem interesującym zagranicę jest Shanghai-B Share Index, który obejmuje akcje dostępne również dla inwestorów spoza Chin w przeciwieństwie do praktycznie zamkniętego dla obcokrajowców indeksu Shanghai-A Share.
Ogólnie Chiny już od początku roku nie są za mocne, ale prawdziwy dramat zaczął się właśnie na początku Igrzysk Olimpijskich w Pekinie ledwie 10 dni temu. Od tamtej pory spadki wynoszą już blisko 25%, a dziś tylko w ciągu jednej sesji przekraczają 7%.
Z pewnością posiadacze funduszów BRIC mocno się rozczarują w tym tygodniu widząc najnowsze wyceny ich aktywów. Ratuje ich, że tylko część środków jest w Chinach, ale ciężkie chwile przeżywa też brazylijska Bovespa, której trudności można tłumaczyć przeceną rynków towarowych. Lekko straty łagodzi też osłabienie złotego.
Jeszcze raz sprawdziła się zasada aby unikać modnych produktów finansowych lansowanych na szczytach.
Warto z uwagą śledzić jak się potoczy sytuacja w Chinach, bo nie da się długo ignorować kłopotów na giełdzie jednej z największych gospodarek na świecie. Tym bardziej, że obawy o rosnącą inflację oraz zadyszkę gospodarczą chińskiego smoka wydają się uzasadnione.
poniedziałek, 18 sierpień 2008
Chiny płoną w ogniu olimpijskim
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Zastrzeżenie
Informacje przedstawione na tej stronie internetowej są prywatnymi opiniami autora i nie stanowią rekomendacji inwestycyjnych w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 roku w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych, ich emitentów lub wystawców (Dz. U. z 2005 roku, Nr 206, poz. 1715) .
Czytelnik podejmuje decyzje inwestycyjne na własną odpowiedzialność.
Autor bloga nie odpowiada za treść reklam.
Wszelkie prawa zastrzeżone.
Informacje przedstawione na tej stronie internetowej są prywatnymi opiniami autora i nie stanowią rekomendacji inwestycyjnych w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 roku w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych, ich emitentów lub wystawców (Dz. U. z 2005 roku, Nr 206, poz. 1715) .
Czytelnik podejmuje decyzje inwestycyjne na własną odpowiedzialność.
Autor bloga nie odpowiada za treść reklam.
Wszelkie prawa zastrzeżone.
Polityka prywatności
Reklamy na tej stronie są dostarczone przez sieć Google AdSense. Aby dopasować tematykę reklam do zainteresowań użytkownika, firma korzysta z plików cookie. Jeśli nie zgadzasz się z jej polityką, możesz wyłączyć dopasowanie reklam do Twoich zainteresowań - szczegóły znajdziesz na stronach Google.
Reklamy na tej stronie są dostarczone przez sieć Google AdSense. Aby dopasować tematykę reklam do zainteresowań użytkownika, firma korzysta z plików cookie. Jeśli nie zgadzasz się z jej polityką, możesz wyłączyć dopasowanie reklam do Twoich zainteresowań - szczegóły znajdziesz na stronach Google.

2 comments:
Czy nie uważasz, że po ustabilizowaniu sytuacji Chiny będą ciekawą opcją inwestycyjną? Spadek jest dramatyczny, bo i wzrost niesłychany i oparty na dobrą sprawę nie wiadomo na czym ale byc moze podobne poziomy widzimy ostatni raz w zyciu...
Jeśli chodzi o Chiny czy Rosję byłbym bardzo ostrożny, bo za wiele tam znaczy polityka i jeden jakiś dekret może rozwalić wszystko. Poza tym walka z trendem spadkowym bywa bolesna i poczekałbym choćby na jakąś stabilizację.
Pozdr
Prześlij komentarz